menu

Przydatne Linki

polecamy

23
Styczeń
2026

Kolejny obowiązek dla szkół.

Bez zapłaty. Z pełną odpowiedzialnością.

Od 1 kwietnia 2026 r. Ministerstwo Edukacji Narodowej planuje wprowadzenie tzw. oceny funkcjonalnej ucznia. Oficjalnie – jako narzędzia wsparcia. W praktyce – jako rozległego, czasochłonnego obowiązku przerzuconego na nauczycieli, bez zwiększenia etatów, bez dodatków finansowych i bez realnego zaplecza specjalistycznego.

Ocena funkcjonalna ma obejmować analizę funkcjonowania ucznia nie tylko w nauce, ale także społecznie i emocjonalnie. Oznacza to dziesiątki, a przy większych szkołach setki godzin dodatkowej pracy, wykonywanej poza pensum. Jednocześnie system nadal nie zapewnia powszechnego dostępu do psychologów, terapeutów czy psychiatrów dziecięcych.

W artykule pokazano jasno:
– na czym dokładnie polega nowy obowiązek,
– dlaczego nauczyciele mówią wprost o pracy bez wynagrodzenia,
– jakie ryzyka MEN przerzuca na szkoły i poszczególnych nauczycieli.

📰 Artykuł pokazuje, jak wygląda różnica między ministerialnymi deklaracjami a szkolną rzeczywistością i dlaczego nowy „instrument wsparcia” budzi tak duży sprzeciw.
——
https://edukacja.dziennik.pl/…/10622987,men-doklada…

23
Styczeń
2026

Czy MEN zwiększy pensum nauczycieli?



I tak. I nie.

Z jednej strony – w resorcie trwają analizy. Oficjalnie mówi się o „uporządkowaniu czasu pracy”, ale w praktyce chodzi o jedno: jak podnieść pensum, żeby budżet się nie zawalił.

Dziś teoretycznie mamy 18 godzin przy tablicy. W praktyce? Coraz więcej nauczycieli ma 30, 40, a nawet więcej godzin tygodniowo, bo system łata braki kadrowe zastępstwami i nadgodzinami.

Samorządy mówią wprost: bez ruszenia pensum ten system się nie domknie. Godzina ponadwymiarowa jest tańsza niż etat, więc dyrektorom „opłaca się” dociążać tych, którzy jeszcze zostali w zawodzie.

MEN doskonale wie, że to temat politycznie wybuchowy. Pensum to jedno z najważniejszych osiągnięć związków i jedna z najbardziej niezmiennych liczb w polskiej szkole. Każda próba zmiany będzie odebrana jak atak na nauczycieli i jakość edukacji.

I tu wchodzi polityka.

Po lutowym wyroku Sądu Najwyższego z 2025 r. każda godzina ponad pensum to już formalnie nadgodzina, za którą trzeba zapłacić. A to oznacza dla państwa i samorządów gigantyczne koszty.

W kuluarach rządu mówi się wprost: powiązanie nauczycielskich płac ze średnią krajową wywróciłoby budżet. Podwyższenie pensum byłoby więc najprostszą metodą „ratowania systemu”.

Ale nikt nie chce być tym, kto to ogłosi.

Jak przyznaje związkowiec uczestniczący w rozmowach z MEN:

„Przed wyborami nikt tego nie ruszy. To byłoby polityczne samobójstwo.”

I to właśnie dlatego odpowiedź brzmi:

👉 Tak, MEN chce zwiększyć pensum.
👉 Nie, przed wyborami nikt się na to nie odważy.
———
Źródło: https://www.wprost.pl/…/swiete-prawo-nauczycieli… 

23
Styczeń
2026

Papier, tusz, szkolenia – płaci nauczyciel



To nie żart. To rzeczywistość polskiej oświaty.

Od lat nauczyciele dokładają do pracy z własnych pensji: papier, tusz, drukarki, książki, pomoce dydaktyczne, programy, subskrypcje, a często nawet własny sprzęt. Z pozoru drobiazgi. W skali roku – setki albo tysiące złotych.

Najgorsze nie są jednak pieniądze.
Najgorsze jest to, że gdy korzystasz z tego, co powinno być zapewnione przez szkołę, masz poczucie winy. Jakbyś robiła coś nie w porządku.

Przez lata słyszeliśmy:
– „to dla uczniów”,
– „nie ma środków”,
– „dobry nauczyciel sobie poradzi”.

Nie.
To nie poświęcenie. To systemowa patologia.

Materiały, sprzęt i szkolenia to obowiązek pracodawcy, nie nauczyciela. Edukacja publiczna nie może opierać się na prywatnych portfelach pedagogów.

Czas przestać normalizować dokładanie do szkoły.
Nie dokładajmy już ani złotówki.
Nie ze złośliwości – z szacunku do siebie i do zawodu.
———-
Źródło: https://strefaedukacji.pl/czulam-sie-jak…/ar/c5p2-27284505 

12
Styczeń
2026

„Szkoła musi wymagać i wychowywać, a nie jedynie dbać o dobrostan”

 
Za nami Ogólnopolskie Forum Oświatowe „W trosce o przyszłość polskiej szkoły”, które odbyło się 10 stycznia w Warszawie. W debacie uczestniczyli pedagodzy, nauczyciele, rodzice, samorządowcy, związkowcy, eksperci i dziennikarze – osoby realnie zaangażowane w przyszłość polskiej edukacji.
Organizatorzy – Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” oraz Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły – podkreślali, że polska szkoła znajduje się w stanie głębokiego kryzysu, a warunki pracy nauczycieli systematycznie się pogarszają. Zmiany w oświacie są wprowadzane bez dialogu i w oderwaniu od szkolnej rzeczywistości.
Podczas paneli dyskusyjnych mówiono m.in. o:
🟢 potrzebie gruntownej przebudowy systemu oświaty,
🟢 chaosie legislacyjnym i nietrafionych decyzjach MEN,
🟢 spadającym autorytecie nauczyciela,
🟢 roli rodziny i wychowania w procesie edukacyjnym,
🟢 braku długofalowej wizji rozwoju polskiej szkoły.
Szczególnie mocno zabrzmiały słowa dr Waldemara Jakubowskiego:
„Szkoła traci dziś swoją funkcję formacyjną. Przestaje przygotowywać do życia obywatelskiego, rodzinnego i społecznego. Potrzebujemy powrotu do prawdy, wymagań i wychowania. Szkoła musi wymagać i wychowywać, a nie jedynie dbać o dobrostan. Wychowanie bez wymagań nie prowadzi do spełnienia, lecz do braku satysfakcji z życia.”
Forum jasno pokazało jedno: bez odwagi w stawianiu wymagań, odbudowy autorytetu nauczyciela i realnego dialogu społecznego nie da się naprawić polskiej szkoły.
 
12
Styczeń
2026

nowe uprawnienia związków zawodowych

Związki zawodowe z nowymi, realnymi uprawnieniami w szkołach

Od 13 grudnia 2025 r. wchodzi w życie jedna z najważniejszych reform zbiorowego prawa pracy od dekad – ustawa o układach zbiorowych pracy i porozumieniach zbiorowych?

Nowe przepisy oznaczają radykalne wzmocnienie roli związków zawodowych nauczycieli i koniec jednostronnego kształtowania kluczowych warunków pracy w szkołach.

Co realnie się zmienia?
Układy zbiorowe pracy mogą regulować (katalog otwarty!):

– wynagrodzenia i dodatki
– czas pracy i godziny ponadwymiarowe
– równowagę między życiem zawodowym a prywatnym
– urlopy
– ZFŚS
– zarządzanie wiekiem i aktywne starzenie się
– organizację pracy i BHP (w tym zagrożenia psychospołeczne)
– przeciwdziałanie mobbingowi i dyskryminacji

To nowy poziom dialogu społecznego w oświacie.

🔹 NSZZ „Solidarność” KSOiW pozytywnie ocenia zmiany, wskazując, że to krok w dobrym kierunku i realna szansa na odejście od jednostronnych decyzji w sprawie dodatków czy godzin ponadwymiarowych – choć potrzebne są dalsze korekty legislacyjne.

📌 Zmiany wynikają m.in. z nowej ustawy z 5 listopada 2025 r. oraz nowelizacji Karty Nauczyciela, która odchodzi od przepisów uchylonego działu XI Kodeksu pracy i odsyła wprost do nowej ustawy o UZP.

To nie kosmetyka. To systemowa zmiana zasad gry.

https://kadry.infor.pl/…/7476289,zwiazki-zawodowe-z… 

12
Styczeń
2026

przegląd oświatowy

Zachęcamy do zapoznania się z e-Przeglądem Oświatowym. Dostępny na stronie KSOiW. Warto pobrać, wydrukować i zostawić w pokoju nauczycielskim. 

https://oswiata-solidarnosc.pl/…/e-przeglad-oswiatowy…/

11
Styczeń
2026

Co z wyglądem ucznia?

Rewolucja w przepisach dotyczących wyglądu ucznia. MEN bierze się za zmiany

Czy szkoła może narzucać uczniowi kolor włosów, fryzurę albo styl ubioru? MEN mówi: dość chaosu i absurdów.

Ministerstwo Edukacji Narodowej przygotowało zmiany, które mają jasno zagwarantować uczniom prawo do decydowania o swoim wyglądzie!

Co dokładnie chce zmienić MEN?
Czy to koniec zakazów farbowania włosów i „naturalnych fryzur” w szkołach?
Jak nowe przepisy wpłyną na statuty, mundurki i kompetencje dyrektorów?

Szczegóły proponowanych zmian⬇️
https://edukacja.dziennik.pl/…/10614821,szykuja-sie… 

02
Styczeń
2026

Szkoła od wszystkiego. Nauczyciel od odpowiedzialności



Wystarczy chwila: jedna uwaga, jedna interwencja, jedna próba postawienia granicy. I szkolna codzienność potrafi zamienić się w konflikt, w którym nauczyciel przestaje być profesjonalistą, a staje się stroną oskarżaną – nie przez ucznia, lecz przez dorosłego.

Coraz częściej to rodzice testują granice szkoły. Skargi, presja, oskarżenia o „atak” czy „brak kompetencji” pojawiają się tam, gdzie szkoła po prostu reaguje. Paradoks polega na tym, że im bardziej nauczyciel próbuje chronić porządek i dobro uczniów, tym szybciej bywa podważany jego autorytet.

Szkoła została obsadzona w roli instytucji od wszystkiego: ma wychować, naprawić, wyrównać, rozwiązać kryzysy i ponieść pełną odpowiedzialność za efekt. Odpowiedzialność ta jednak rzadko bywa wspólna. Gdy pojawia się problem, ciężar niemal zawsze spada na nauczyciela i dyrektora, a rodzic coraz częściej występuje jako klient składający reklamację, nie partner w wychowaniu.

Przerzucanie winy jest wygodne, ale kosztowne. Niszczy relacje, podważa autorytet szkoły i wprowadza chaos, który najszybciej odczuwają dzieci. Uczą się one, że odpowiedzialność można oddać innym, a presja i krzyk bywają skuteczne.

Od nauczycieli oczekuje się w tej sytuacji absolutnego spokoju, opanowania i odporności – nawet wtedy, gdy są atakowani. Mają stawiać granice, ale tak, by nikt nie poczuł się nimi dotknięty.

Szkoła nie jest wrogiem rodzica, ale nie zastąpi rodziny. Bez współodpowiedzialności dorosłych każda interwencja staje się polem konfliktu, a jedynym przegranym pozostaje dziecko.
——–
https://strefaedukacji.pl/szkola-ma…/ar/c5p2-28300251 

30
Grudzień
2025

list nauczycielki

System stworzył zagrożenie. Nauczyciele mówią wprost: tak dalej być nie może

Dramatyczny list nauczycieli opublikowany na łamach Dziennika Gazety Prawnej nie jest emocjonalnym wybuchem ani próbą przerzucenia odpowiedzialności. Jest chłodną, choć pisaną pod presją strachu, diagnozą systemowej porażki państwa w obszarze bezpieczeństwa szkolnego.

Autorzy listu – nauczyciele edukacji wczesnoszkolnej, szkół podstawowych i oddziałów integracyjnych – mówią jasno: do pracy nie przychodzą już ze zmęczeniem czy wypaleniem, ale z realnym lękiem. Lękiem o dzieci i o własne bezpieczeństwo. I nie chodzi o jednostkowe incydenty, lecz o powtarzalny, przewidywalny schemat.

System dopuścił do sytuacji, w której w jednej klasie funkcjonują uczniowie skrajnie agresywni, impulsywni, nieprzewidywalni, czasem z głębokimi zaburzeniami rozwojowymi lub emocjonalnymi – oraz pozostali uczniowie, którym obiecano „bezpieczną szkołę”. Te dwie rzeczywistości są dziś brutalnie zderzane w jednej sali lekcyjnej.

To nie jest inkluzja.
To jest systemowy chaos.

Nauczyciele opisują dzieci przynoszące do szkoły ostre narzędzia, stosujące przemoc fizyczną i psychiczną, zastraszające rówieśników. Część z nich posiada opinie i orzeczenia, ale realne wsparcie często ogranicza się do fikcji kadrowej: jeden nauczyciel wspomagający przypisany do kilku uczniów o całkowicie różnych, często bardzo głębokich potrzebach. To rozwiązanie pozorne, które nie chroni nikogo.

Edukacja włączająca w obecnym kształcie została sprowadzona do ideologicznego hasła oderwanego od realiów. Owszem – ma sens w przypadku dzieci w normie intelektualnej, wymagających wsparcia funkcjonalnego. Nie ma jednak żadnego uzasadnienia pedagogicznego ani etycznego w sytuacji, gdy w jednej klasie kumuluje się wiele głębokich, wzajemnie sprzecznych trudności, w tym zachowania agresywne stanowiące realne zagrożenie.

W takich warunkach przegrywają wszyscy:
– dzieci bez specjalnych potrzeb nie mają warunków do nauki,
– dzieci z poważnymi zaburzeniami nie otrzymują właściwej, intensywnej pomocy,
– nauczyciel zamiast uczyć, nieustannie „gasi pożary”.

Najpoważniejszym błędem systemowym jest jednak unikanie oczywistego wniosku: nie każde dziecko powinno funkcjonować w systemie powszechnym. To nie jest wykluczenie. To jest odpowiedzialność. Dla części uczniów jedynym realnie bezpiecznym i rozwojowo właściwym rozwiązaniem są wyspecjalizowane placówki, wyposażone w kadrę, narzędzia i warunki, których szkoła ogólnodostępna po prostu nie ma.

Po każdej szkolnej tragedii pada to samo pytanie: „Gdzie była szkoła?”.
Odpowiedź jest niewygodna, ale jednoznaczna: szkoła była dokładnie tam, gdzie postawił ją system – bez decyzyjności, bez realnego wsparcia, za to z pełną odpowiedzialnością.

Nauczyciele w swoim liście pytają: ile tragedii jeszcze musi się wydarzyć, by bezpieczeństwo większości dzieci zostało uznane za wartość nadrzędną? By brak współpracy rodziców miał konsekwencje? By specjaliści w szkołach mieli realny wpływ na decyzje? By możliwa była zmiana szkoły lub skierowanie ucznia do innej formy kształcenia, jeśli stwarza on realne zagrożenie?

To głos ludzi z realnego frontu.
—-
Agnieszka Maj, Nauczyciele napisali dramatyczny list. „To głos ludzi z realnego frontu”, Dziennik Gazeta Prawna
https://edukacja.dziennik.pl/…/10610707,nauczyciele…

24
Grudzień
2025

życzenia świąteczne

« Poprzednia stronaNastępna strona »



COOKIES

Strona wykorzystuje pliki cookies: niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika. W wielu przypadkach przeglądarki internetowe domyślnie dopuszczają stosowanie plików cookies. Użytkownicy mogą samodzielnie dokonywać zmian ustawień przeglądarki dotyczących akceptacji i przechowywania plików cookies. Jeśli nie wyłączysz w ustawieniach przeglądarki obsługi plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki.