menu

Przydatne Linki

polecamy

11
Marzec
2026

dodatek za wychowawstwo

KSNiO NSZZ „Solidarność” wystąpił do Minister Edukacji z wnioskiem o podwyższenie minimalnej wysokości dodatku za wychowawstwo oraz o objęcie tym dodatkiem także nauczycieli przedszkoli.

Obowiązująca dziś minimalna kwota dodatku to 300 zł miesięcznie, ale jej realna wartość w ostatnich latach znacząco spadła. Przy skumulowanej inflacji z lat 2020–2025 dodatek ten ma dziś znacznie mniejszą siłę nabywczą, mimo że obowiązków wychowawców jest coraz więcej.

Współczesny wychowawca to nie tylko nauczyciel. To często:

📌 koordynator pomocy psychologiczno-pedagogicznej
📌 mediator w sytuacjach konfliktowych
📌 pierwszy kontakt dla rodziców w sprawach kryzysowych
📌 osoba wspierająca uczniów w problemach emocjonalnych i wychowawczych

Dlatego KSNiO NSZZ „Solidarność” od lat postuluje, by minimalny dodatek za wychowawstwo wynosił co najmniej 15% wynagrodzenia zasadniczego nauczyciela mianowanego, czyli obecnie około 850 zł miesięcznie.

Związek domaga się także:
✅ podwyższenia minimalnej wysokości dodatku określonego w art. 34a Karty Nauczyciela,
✅ wprowadzenia mechanizmu waloryzacji dodatku zgodnie z inflacją,
✅ objęcia gwarancją dodatku nauczycieli przedszkoli,
✅ zabezpieczenia finansowania tych zmian w ramach środków oświatowych.

Nauczyciele przedszkoli również wykonują odpowiedzialną pracę wychowawczą i opiekuńczą — współpracują z rodzicami, diagnozują potrzeby rozwojowe dzieci i organizują pomoc psychologiczno-pedagogiczną. Nie ma żadnego uzasadnienia, by byli pomijani.

To ważny i potrzebny postulat.
Realna odpowiedzialność musi oznaczać realne wynagrodzenie.
——
Pełny tekst wniosku: https://oswiata-solidarnosc.pl/…/KSOiW_69_2026-MEN…

10
Marzec
2026

komunikat

KOMUNIKAT
ze spotkania Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” z Ministerstwem Edukacji Narodowej.

Propozycje MEN dotyczące czasu pracy nauczycieli są mniej korzystne niż rozwiązania przewidziane w Kodeksie pracy.

Podczas spotkania przedstawicieli Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” z Ministerstwem Edukacji Narodowej zaprezentowano wstępne założenia zmian dotyczących organizacji czasu pracy nauczycieli.

Z przedstawionych przez MEN informacji wynika, że resort planuje między innymi:

➡️ wprowadzenie definicji czasu pracy nauczyciela, zgodnie z którą nauczyciel pozostaje w dyspozycji pracodawcy w szkole lub w innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy,
➡️ określenie zasad pracy w godzinach nadliczbowych,
➡️ zbliżenie systemu pracy nauczyciela do zadaniowego czasu pracy,
➡️ wprowadzenie okresu rozliczeniowego od 4 do 6 miesięcy,
➡️ wprowadzenie obowiązku ewidencjonowania czasu pracy nauczycieli.

W ocenie KSOiW NSZZ „Solidarność” są to propozycje, które budzą poważny sprzeciw i mogą prowadzić do dalszego zwiększania obciążeń nauczycieli.

Z zapowiedzi MEN wynika bowiem, że:

❗ nie przewiduje się określenia dobowej normy czasu pracy nauczyciela,
❗ nie wskazuje się jednoznacznie, że to pracodawca odpowiada za ewidencjonowanie czasu pracy,
❗ dyrektor szkoły miałby samodzielnie ustalać zakres zadań nauczyciela, który mógłby być dowolnie zmieniany w trakcie okresu rozliczeniowego,
❗ sposób prowadzenia ewidencji czasu pracy miałby zależeć od decyzji dyrektora szkoły,
❗ praca w godzinach nadliczbowych miałaby być wykonywana na polecenie dyrektora,
❗ na nauczyciela miałby zostać nałożony obowiązek zgłaszania dyrektorowi możliwości przekroczenia tygodniowej normy czasu pracy.

To oznacza bardzo poważne konsekwencje.

Brak określenia dobowej normy czasu pracy może w praktyce doprowadzić do sytuacji, w której nauczyciel będzie zobowiązany do pracy przez wiele godzin dziennie — nawet do 12 godzin na dobę.

Istnieje również realne ryzyko, że obowiązek prowadzenia ewidencji czasu pracy zostanie faktycznie przerzucony na samych nauczycieli, zamiast spoczywać — zgodnie ze standardami prawa pracy — na pracodawcy.

MEN przewiduje również, że:

➡️ rekompensata za godziny nadliczbowe mogłaby mieć formę czasu wolnego albo wynagrodzenia,
➡️ czas wolny miałby być udzielany dopiero w kolejnym okresie rozliczeniowym,
➡️ sposób rekompensaty za pracę w godzinach nadliczbowych zależałby od decyzji dyrektora szkoły.

W praktyce oznacza to pozostawienie tej kwestii arbitralnej decyzji pracodawcy.

Ministerstwo zapowiada także wprowadzenie wynagrodzenia za opiekę podczas wycieczek szkolnych w formie procentu wynagrodzenia zasadniczego. Do tej pory nie przedstawiono jednak żadnej konkretnej propozycji wysokości tego świadczenia.

Stanowisko Prezydium KSOiW NSZZ „Solidarność” wobec tych propozycji jest jednoznacznie negatywne.

W ocenie Prezydium, założenia MEN w kilku kluczowych obszarach zapewniają nauczycielom słabszą ochronę czasu pracy niż standardy obowiązujące w Kodeksie pracy.

W praktyce proponowane rozwiązania mogą oznaczać:

🔴 dalsze zwiększanie liczby zadań powierzanych nauczycielom,
🔴 przerzucenie odpowiedzialności za przekroczenie czasu pracy na samych nauczycieli,
🔴 możliwość dowolnego kształtowania zakresu obowiązków nauczyciela na poziomie szkoły,
🔴 ryzyko pracy nawet kilkanaście godzin dziennie, bez jasnych ograniczeń dobowych.

Takie rozwiązania nie dają realnych mechanizmów ochrony 40-godzinnego tygodnia pracy nauczyciela i w wielu aspektach są mniej korzystne niż standardy wynikające z Kodeksu pracy.

Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” podkreśla, że czas pracy nauczycieli musi być:

✅ jasno określony,
✅ przejrzysty,
✅ chroniony przepisami prawa,
✅ niepozostawiony dowolnej interpretacji na poziomie poszczególnych szkół.

Regulacje dotyczące czasu pracy nauczycieli nie mogą prowadzić do dalszego zwiększania obciążeń zawodowych bez odpowiednich gwarancji prawnych i finansowych.

W spotkaniu w MEN KSOiW NSZZ „Solidarność” reprezentowali:
Wiesława Stec, mec. Tomasz Gryczan oraz Krzysztof Wojciechowski.
——–
Komunikat: https://oswiata-solidarnosc.pl/…/Komunikat-Prezydium… 

09
Marzec
2026

edukaja włączająca – list nauczycieli

System stworzył zagrożenie. Nauczyciele mówią wprost: tak dalej być nie może

Dramatyczny list nauczycieli opublikowany na łamach Dziennika Gazety Prawnej nie jest emocjonalnym wybuchem ani próbą przerzucenia odpowiedzialności. Jest chłodną, choć pisaną pod presją strachu, diagnozą systemowej porażki państwa w obszarze bezpieczeństwa szkolnego.

Autorzy listu – nauczyciele edukacji wczesnoszkolnej, szkół podstawowych i oddziałów integracyjnych – mówią jasno: do pracy nie przychodzą już ze zmęczeniem czy wypaleniem, ale z realnym lękiem. Lękiem o dzieci i o własne bezpieczeństwo. I nie chodzi o jednostkowe incydenty, lecz o powtarzalny, przewidywalny schemat.

System dopuścił do sytuacji, w której w jednej klasie funkcjonują uczniowie skrajnie agresywni, impulsywni, nieprzewidywalni, czasem z głębokimi zaburzeniami rozwojowymi lub emocjonalnymi – oraz pozostali uczniowie, którym obiecano „bezpieczną szkołę”. Te dwie rzeczywistości są dziś brutalnie zderzane w jednej sali lekcyjnej.

To nie jest inkluzja.
To jest systemowy chaos.

Nauczyciele opisują dzieci przynoszące do szkoły ostre narzędzia, stosujące przemoc fizyczną i psychiczną, zastraszające rówieśników. Część z nich posiada opinie i orzeczenia, ale realne wsparcie często ogranicza się do fikcji kadrowej: jeden nauczyciel wspomagający przypisany do kilku uczniów o całkowicie różnych, często bardzo głębokich potrzebach. To rozwiązanie pozorne, które nie chroni nikogo.

Edukacja włączająca w obecnym kształcie została sprowadzona do ideologicznego hasła oderwanego od realiów. Owszem – ma sens w przypadku dzieci w normie intelektualnej, wymagających wsparcia funkcjonalnego. Nie ma jednak żadnego uzasadnienia pedagogicznego ani etycznego w sytuacji, gdy w jednej klasie kumuluje się wiele głębokich, wzajemnie sprzecznych trudności, w tym zachowania agresywne stanowiące realne zagrożenie.

W takich warunkach przegrywają wszyscy:
– dzieci bez specjalnych potrzeb nie mają warunków do nauki,
– dzieci z poważnymi zaburzeniami nie otrzymują właściwej, intensywnej pomocy,
– nauczyciel zamiast uczyć, nieustannie „gasi pożary”.

Najpoważniejszym błędem systemowym jest jednak unikanie oczywistego wniosku: nie każde dziecko powinno funkcjonować w systemie powszechnym. To nie jest wykluczenie. To jest odpowiedzialność. Dla części uczniów jedynym realnie bezpiecznym i rozwojowo właściwym rozwiązaniem są wyspecjalizowane placówki, wyposażone w kadrę, narzędzia i warunki, których szkoła ogólnodostępna po prostu nie ma.

Po każdej szkolnej tragedii pada to samo pytanie: „Gdzie była szkoła?”.
Odpowiedź jest niewygodna, ale jednoznaczna: szkoła była dokładnie tam, gdzie postawił ją system – bez decyzyjności, bez realnego wsparcia, za to z pełną odpowiedzialnością.

Nauczyciele w swoim liście pytają: ile tragedii jeszcze musi się wydarzyć, by bezpieczeństwo większości dzieci zostało uznane za wartość nadrzędną? By brak współpracy rodziców miał konsekwencje? By specjaliści w szkołach mieli realny wpływ na decyzje? By możliwa była zmiana szkoły lub skierowanie ucznia do innej formy kształcenia, jeśli stwarza on realne zagrożenie?

To głos ludzi z realnego frontu.
—-
Agnieszka Maj, Nauczyciele napisali dramatyczny list. „To głos ludzi z realnego frontu”, Dziennik Gazeta Prawna
https://edukacja.dziennik.pl/…/10610707,nauczyciele…

09
Marzec
2026

dodatek dla nauczycieli pracujących z uczniami ze SPE

Nauczyciele wspomagający, nauczyciele klas integracyjnych i prowadzący nauczanie indywidualne też pracują w trudnych warunkach. Czas to wreszcie uznać!

Krajowy Sekretariat Nauki i Oświaty NSZZ „Solidarność” zwrócił się do Minister Edukacji z wnioskiem o pilne zmiany w prawie. Chodzi o objęcie dodatkiem za trudne lub uciążliwe warunki pracy nauczycieli współorganizujących kształcenie, nauczycieli klas integracyjnych oraz nauczycieli realizujących nauczanie indywidualne.

Dziś mamy do czynienia z jawną niesprawiedliwością. Nauczyciele szkół specjalnych otrzymują taki dodatek, a nauczyciele pracujący w szkołach ogólnodostępnych — mimo porównywalnie trudnej, odpowiedzialnej i obciążającej pracy — już nie.

A przecież nauczyciele wspomagający i nauczyciele klas integracyjnych każdego dnia pracują z uczniami posiadającymi orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego, tworzą i realizują IPET-y, dostosowują metody pracy, reagują w sytuacjach kryzysowych i współpracują z rodzicami oraz specjalistami.

Również nauczyciele realizujący nauczanie indywidualne wykonują pracę wymagającą ogromnej odpowiedzialności, często sam na sam z uczniem o poważnych trudnościach zdrowotnych lub rozwojowych.

Nie można z jednej strony promować edukacji włączającej, dokładać nauczycielom nowych obowiązków, a z drugiej odmawiać im należnego wsparcia finansowego.

Dlatego NSZZ „Solidarność” domaga się:
🔹 objęcia dodatkiem nauczycieli wspomagających, nauczycieli klas integracyjnych i realizujących nauczanie indywidualne,
🔹 jasnych kryteriów przyznawania dodatku,
🔹 analizy porównawczej warunków pracy,
🔹 zabezpieczenia środków na ten cel z budżetu państwa.

⛔ Dość nierównego traktowania!
✊ Ta sama trudna praca musi być tak samo wynagradzana.


Pełna treść wniosku: https://oswiata-solidarnosc.pl/…/KSOiW_70_2026-MEN… 

09
Marzec
2026

telefon zaufania dla nauczycieli

Jak informuje portalsamorzadowy.pl, w Fundacji Twarze Depresji telefony zaufania dla nauczycieli dzwoni bez przerwy.
I to nie jest „prywatny problem” pojedynczych osób. To alarm dla całego systemu edukacji.

Nauczyciele są dziś przeciążeni emocjonalnie, psychicznie i organizacyjnie. Codziennie mierzą się nie tylko z nauczaniem, ale także z kryzysami psychicznymi uczniów, traumą, agresją, presją rodziców, brakiem granic między pracą a życiem prywatnym oraz coraz niższym prestiżem zawodu.

Gdy brakuje psychologów, to właśnie nauczyciel zostaje sam z problemami, które dawno powinny być objęte systemowym wsparciem. A skutki są dramatyczne: wypalenie zawodowe, depresja, zaburzenia lękowe, a czasem nawet myśli samobójcze.

Nie można dłużej udawać, że „tak po prostu jest”.
Nie można oczekiwać, że nauczyciel będzie jednocześnie pedagogiem, psychologiem, mediatorem, terapeutą i jeszcze pozostanie w pełni sił.

Jeśli nauczyciele masowo wołają o pomoc, to znaczy, że system już dawno przekroczył granice. Wsparcie psychologiczne, realne odciążenie, szacunek, godne warunki pracy i jasne granice w relacjach z rodzicami nie są przywilejem. Są koniecznością.

Właśnie dlatego Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” już 27 sierpnia 2024 r. wystąpiła z apelem do Ministra Edukacji Narodowej i Ministra Zdrowia o opracowanie oraz wdrożenie kompleksowego programu wspierającego nauczycieli i ich kondycję psychofizyczną. W odpowiedzi wskazano jednak, że nauczyciele powinni korzystać z powszechnego programu wsparcia dostępnego w ramach NFZ.

Tyle że nauczyciele nie potrzebują dziś kolejnego odesłania do ogólnego systemu. Potrzebują realnego, dedykowanego wsparcia, które uwzględni specyfikę ich pracy, skalę przeciążenia i narastające problemy zdrowia psychicznego w tym środowisku.

Wypalenie nauczycieli nie jest wyłącznie osobistym dramatem. To także poważne wyzwanie systemowe, które wymaga realnej poprawy warunków pracy oraz mądrych zmian ograniczających źródła stresu i przeciążenia w szkole.

https://www.portalsamorzadowy.pl/…/telefon-zaufania…

06
Marzec
2026

Nadgodziny nauczycieli wreszcie na stole MEN – 9 marca o 12:00 ruszają rozmowy


9 marca minister edukacji Barbara Nowacka zaprosiła członków grupy roboczej ds. wynagrodzeń nauczycieli, żeby w końcu poważnie porozmawiać o tym, co dla nas jest oczywiste: płaca za realnie przepracowany czas – także ponad 40 godzin tygodniowo.

Po uchwale Sądu Najwyższego temat przestał być „dyskusją” – stał się obowiązkiem do wdrożenia. I co najważniejsze:
✅ nie trzeba zmieniać ustaw, bo kwestie nadgodzin reguluje Kodeks Pracy, a Karta Nauczyciela w sprawach nieuregulowanych odsyła właśnie do KP.
✅ to nie nauczyciel ma udowadniać i liczyć godziny. Obowiązek rozliczenia spoczywa na pracodawcy – w praktyce na dyrektorze, który ma do tego narzędzia i dokumentację (dzienniki, rady, zebrania, konsultacje, wyjścia, wycieczki).
✅ wycieczki szkolne? To też praca. Jeśli organy prowadzące nie chcą płacić – konflikt gotowy, a finalnie uczniowie tracą najbardziej.

Mamy nadzieję, że podczas spotkania MEN przedstawi konkretne rozwiązania i jasne wytyczne do wdrożenia, a nie kolejną rundę ogólnych deklaracji.

05
Marzec
2026

120 godzin mniej nauki w liceum? Eksperci biją na alarm



MEN pracuje nad nowymi ramowymi planami nauczania dla szkół ponadpodstawowych. W projekcie pojawia się zmiana, która mocno niepokoi środowiska naukowe i nauczycieli: spadek łącznej liczby godzin przedmiotów realizowanych w zakresie rozszerzonym z 22 do 18 w całym cyklu kształcenia. To oznacza nawet ok. 120 godzin mniej w 4-letnim liceum (i analogicznie w 5-letnim technikum).

📌 Polskie Towarzystwo Fizyczne (list otwarty podpisany przez prezesa PTF prof. Stanisława Kistryna) ostrzega, że:

☑️ rozszerzenia są bezpośrednio powiązane z maturą i wyborem studiów,

☑️ mniejsza liczba godzin może osłabić przygotowanie do kierunków technicznych i przyrodniczych,

☑️ uczeń dostanie mniej realnego czasu na pogłębioną wiedzę z fizyki, matematyki i nauk przyrodniczych.

⚠️ Kontrowersje budzi też pomysł, by rozszerzenia zaczynały się dopiero w 2. lub 3. klasie, zamiast (jak dziś) już od 1. klasy — zdaniem ekspertów to nie uwzględnia specyfiki szkół i różnic w przygotowaniu uczniów.

Co proponują fizycy? Więcej elastyczności, czyli:

☑️ ustalanie łącznego wymiaru godzin na przedmiot w całym cyklu,

☑️ pozostawienie dyrektorom decyzji, od kiedy startuje rozszerzenie,

☑️ realne wykorzystanie godzin „dyrektorskich”, bez biurokratycznych blokad.

MEN tłumaczy, że zmiany mają „uporządkować system” i równiej rozłożyć obciążenia.
Pytanie brzmi: czy „odciążenie” nie odbędzie się kosztem jakości przygotowania do matury i studiów?
——-

https://strefaedukacji.pl/120-godzin…/ar/c5p2-28784653 

28
Luty
2026

związek jest dla każdego

Ostatnia dekada przyniosła głębokie zmiany w strukturze zatrudnienia, co bezpośrednio wpływa na potencjał mobilizacyjny związków zawodowych. Pojawiły się setki tysięcy pracowników z różnych kręgów kulturowych.

📍Związki zawodowe stanowią wszędzie skuteczny mechanizm obrony przed nieuczciwymi praktykami pracodawców, dyskryminacją, nieuzasadnionymi zwolnieniami📍

Dla rozwoju związku kluczowe jest wypracowanie skutecznej komunikacji, która pokaże pracownikom praktyczną wartość przynależności do organizacji. To młodzież wchodząca na rynek pracy będzie decydować o przyszłości, więc musi mieć wiedzę o roli i możliwościach. Warto o tym pamiętać starając się o rozszerzenie związku w zakładzie pracy.

28
Luty
2026

przedszkola walczą o każde dziecko?

Przedszkola zaczynają walczyć o każde dziecko. To już się dzieje.

W artykule Martyny Pstrąg-Jaworskiej świetnie pokazano, jak szybko zmienia się rzeczywistość: jeszcze niedawno to rodzice walczyli o miejsce w przedszkolu, a dziś coraz częściej to placówki zabiegają o zapisy — promują rekrutację w mediach społecznościowych, nagrywają filmiki, rozdają ulotki.

To nie jest tylko ciekawostka. To konkretny sygnał niżu demograficznego, którego skutki widać już teraz — w żłobkach, przedszkolach, a za chwilę jeszcze mocniej w całym systemie edukacji.

📉 Polska wymiera na naszych oczach — i to nie jest hasło „na przyszłość”, tylko proces, który już trwa.
Mniej dzieci oznacza m.in.:
☑️ puste miejsca w placówkach,
☑️ konieczność zamykania oddziałów,
☑️ problemy z finansowaniem,
☑️ i trudne decyzje dla samorządów.

Państwo od dłuższego czasu staje się nieskuteczne w promowaniu życia, rodziny i rodzicielstwa — a jak widzimy, przynosi to katastrofalne skutki. Polska wymiera na naszych oczach!

—–
Źródło: https://mamadu.pl/206980,przedszkola-zaczynaja-sie-bic-o…

17
Luty
2026

szkoła od wszystkiego

Anita Stolarczyk na łamach gazeta.pl opisuje temat, który w szkołach wraca jak bumerang: „Nauczyciele mają dość. Rodzice chcą, żeby szkoła załatwiała za nich kwestie wychowawcze”.

I tu nie chodzi o narzekanie. Chodzi o system, który rozjeżdża się na oczach wszystkich, bo oczekiwania wobec szkoły zaczęły przypominać listę zadań “od A do Z”:

➡️ nauczyć
➡️ wychować
➡️ uregulować emocje
➡️ rozwiązać konflikty domowe
➡️ dopilnować telefonów i internetu
➡️ i jeszcze być dostępny 24/7

Tylko że nauczyciel nie jest całodobową infolinią. I nie powinien nią być.

W przytoczonych wypowiedziach pada coś kluczowego: granice. Dyrektorka szkoły mówi wprost o wizji i zaufaniu, nauczycielka o tym, że “otwartość” bez ram kończy się nadużyciami: telefony w nocy, “pilne” wiadomości w weekend, presja natychmiastowej reakcji… A potem zdziwienie, że ludzie w edukacji są na skraju.

Granice nie są “przywilejem nauczyciela”

Granice to BHP relacji szkoła–dom. Bez nich zaczyna się:

🔴 negocjowanie każdej oceny jak faktury
🔴 podważanie autorytetu, bo “ja wiem lepiej”
🔴 eskalacje “od razu do dyrekcji/kuratorium”
🔴 atmosfera kontroli zamiast współpracy

A przecież sedno jest proste: dziecko potrzebuje spójnych dorosłych.

Jasny podział odpowiedzialności (bez obrażania kogokolwiek)

Szkoła: uczy, organizuje proces, wspiera, informuje, reaguje.
Rodzic: wychowuje, stawia domowe granice, buduje nawyki, współpracuje, ufa.

❓Co by realnie pomogło?

3 proste zasady, które robią różnicę:

✔️Godziny kontaktu i kanał komunikacji (i konsekwencja w trzymaniu ram).

✔️Jedna ścieżka eskalacji (rozmowa → wychowawca → dyrekcja; bez “pielgrzymek” na skróty).

✔️Wspólny front szkoły (bo kiedy szkoła jest spójna, napięcie spada, a zaufanie rośnie).

Granice nie są przeciwko rodzicom. Granice są po to, żeby współpraca była możliwa.
Bo dobra szkoła to nie miejsce, gdzie ktoś “wygrywa dyskusję”. Dobra szkoła to miejsce, gdzie dorośli potrafią się umówić: kto za co odpowiada — i jak rozmawiamy, kiedy jest trudno.

👉 Co powinno być “nienegocjowalne” w kontakcie rodzic–nauczyciel, żeby wszystkim żyło się normalniej?

Następna strona »



COOKIES

Strona wykorzystuje pliki cookies: niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika. W wielu przypadkach przeglądarki internetowe domyślnie dopuszczają stosowanie plików cookies. Użytkownicy mogą samodzielnie dokonywać zmian ustawień przeglądarki dotyczących akceptacji i przechowywania plików cookies. Jeśli nie wyłączysz w ustawieniach przeglądarki obsługi plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki.