menu

Przydatne Linki

polecamy

06
Luty
2022

Ulga w PIT dla członków związku

Dzięki „Solidarności” będzie możliwość odliczenia składek związkowych od podatku dochodowego. To bardzo ważny krok w kierunku wzmocnienia dialogu społecznego i przede wszystkim bardzo ważna decyzja, jeśli chodzi o aspekt finansowy dla każdego pracownika – podkreślił Piotr Duda, szef „Solidarności”.

Rząd w ramach „Polskiego Ładu” wprowadził do projektu ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz niektórych innych ustaw zapis, który ma dać podstawy do nowej ulgi podatkowej. Ulga ta ma pozwolić członkom związków zawodowych na odliczenie w PIT za 2022 r.opłacanych składek członkowskich. Rozwiązania Polskiego ładu mają zacząć obowiązywać od stycznia 2022 r., stąd obejmą rozliczenia Polaków składane w 2023 r. Zgodnie z projektem nowych przepisów osoby opłacające składkę w związku zawodowym będą mogły odliczyć ją od dochodu, maksymalnie w wysokości 300 zł rocznie.

Ministerstwo Finansów chce, aby odliczenie było dokonywane w zeznaniu podatkowym, a wysokość wydatków była ustalana na podstawie dowodu wpłaty, z którego będą wynikały co najmniej: dane identyfikujące członka związku zawodowego dokonującego wpłaty składek, organizacja związkowa, na rzecz której zapłacono składki, tytuł wpłaty i data oraz kwota składek, a w sytuacji gdy pracodawca pośredniczy w przekazywaniu składek członkowskich pomiędzy związkowcem a związkiem zawodowym – na podstawie oświadczenia organizacji związkowej o wysokości pochodzących od podatnika składek.

Materiały archiwalne
Solidarność Mazowsze

01
Luty
2022

Wywiad z Wojciechem Książkiem

Wywiad z Wojciechem Książkiem, przewodniczącym Międzyregionalnej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” z siedzibą w Gdańsku, wiceministrem Edukacji Narodowej w latach 1997-2001.

Red. Agnieszka Kamińska – Znowelizowane prawo oświatowego, którego autorem jest minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek, zostało przyjęte przez Sejm i teraz zajmują się nim senatorowie. Opozycja i część nauczycieli twierdzi, że tzw. lex Czarnek jest szkodliwe dla oświaty. Dużo kontrowersji budzi choćby zapis wzmacniający rolę kuratorów, którzy są  reprezentantami ministra. Czy to nie oznacza upolitycznienia szkoły?

Wojciech Książek – Chociaż jako „S” nie zgadzamy się z szeregiem projektów i wypowiedzi ministra Przemysława Czarnka, to w naszej ocenie ta nowelizacja może pomóc zachować niepolityczność szkół, większą autonomię nauczycieli ale też dyrektorów. Już kiedyś premier Jerzy Buzek mówił, że oświatowy stół oparty jest na czterech nogach – są nimi ministerstwo i kuratoria, organy prowadzące, nauczyciele, a także uczniowie i rodzice. Staje się chybotliwym, gdy równowaga praw ale i obowiązków któregoś z filarów zostanie wyniesiona lub obniżona. Od jakiegoś czasu, szczególnie od wprowadzenia wyborów bezpośrednich włodarzy gmin i ustanowienie wysokich progów na skuteczne referendum, obserwujemy wzmacnianie pozycji organów prowadzących. Dyrektorzy stali się bardziej pasem transmisyjnym organu prowadzącego niż przedstawicielami rad pedagogicznych. To stawia w trudnej sytuacji nauczycieli, którzy właściwie nie mają się do kogo odwołać. Czasem dochodzi do tego, że w codziennej pracy nie podejmują działań, które mogłyby rodzić niezadowolenie organu prowadzącego. Oczywiście nie mówię, że tak jest wszędzie, ale wiemy, że takie sytuacje mają miejsce, głównie w mniejszych  gminach. Nowe przepisy mają wprowadzić równowagę między w/w filarami, na których opiera się system oświaty. Przywrócenie zasady równowagi poprawi też niezależność dyrektorów. Dziś bywa, że najlepsi pedagodzy nie kandydują na dyrektora. Samorządy mogą uważać, że zabiera się im władzę w szkołach. Ale przecież państwo, które przekazuje subwencje oświatowe, chce mieć przynajmniej możliwość oglądu, na co są wydawane. Je nie wypracowują tylko mieszkańcy danej gminy.

Red. Agnieszka Kamińska– Niektórzy mówią, że wyeliminuje organizacje pozarządowe, które mogłyby przekazać dzieciom wartościowe treści na zajęciach pozalekcyjnych. 

Wojciech Książek– Dobra, państwowa szkoła, to nie straż pożarna. Szkoły co roku przygotowują plan działań kształcąco-profilaktyczno-wychowawczych. Ten plan akceptuje rada pedagogiczna i rada rodziców przed rozpoczęciem roku szkolnego. Są w nim zaplanowane zajęcia prowadzone przez różne organizacje i instytucje, np. drużyny harcerskie, służby mundurowe. Jeśli zaś w czasie roku szkolnego pojawi się bieżąca potrzeba, żeby zaprosić eksperta czy jakąś organizację, to – według nowych przepisów – będzie można to zrobić po otrzymaniu zgody kuratora i rodziców. Proces uzyskania tych zgód ma trwać około 2 miesięcy. Nie dłużej, co nie znaczy, że nie można szybciej.

Red. Agnieszka Kamińska– Czy to nie jest za długo? 

Wojciech Książek– Szkoła jest strukturą długiego trwania, nie może mieć charakteru efekciarskiego, ma działać według klarownego programu. Nie jest straganem, na którym wystawia się nowinki: dziś sobie zaprosimy taką organizację, jutro taką. Konieczny jest tu przemyślany dobór organizacji, które do tej szkoły można zaprosić. Wiemy o tym, że są różne. Słyszeliśmy o próbach ideologizacji dzieci w przedszkolach lub przekazywania uczniom pewnych treści o zabarwieniu seksualnym, o czym rodzice dowiadywali się po czasie. Dlatego ważne jest wprowadzenie mądrych zabezpieczeń prawnych. I znowu, patrząc z perspektywy nauczyciela, dyrektora, jest to pomoc, nie przeszkoda. Będą mogli powiedzieć „Organie prowadzący, urzędniku, nie ma zgody  na tę czy inną organizację w szkole”. Tak naprawdę zajęcia, także pozalekcyjne, powinien prowadzić głównie dobrze opłacany nauczyciel, bo jest przygotowany pedagogicznie, podpisuje zobowiązania prawno-etyczne wynikające z ustawy Karta Nauczyciela. Lepiej dmuchać na zimne, gdy mamy obowiązek w sposób szczególny chronić dzieci oddawane do szkół przez rodziców.

Red. Agnieszka Kamińska– Jedno z kuratoriów opracowało listę organizacji, które  nie powinny prowadzić zajęć w szkołach. Znalazł się na niej m.in. Związek Nauczycielstwa Polskiego. Czy to jest organizacja budząca jakieś wątpliwości? 

Wojciech Książek– Oceniam to negatywnie, nie wiem dlaczego jest na takiej liście. Możemy mieć jako „Solidarność” inne zdanie od ZNP, ale to legalnie działająca organizacja związkowa. Mamy bronić pracowników, chronić podmiotowości nauczycieli, nie zajmować się indoktrynacją dzieci i młodzieży.

Red. Agnieszka Kamińska– Opozycja uważa, że skoro rządzi Zjednoczona Prawica, to w szkołach rozszaleje się pisowska indoktrynacja dzieci, a zajęcia poprowadzą organizacje związane z PiS czy Solidarną Polską. Nie będzie tak?

Wojciech Książek– To nie jest ani szkoła PiS, ani PO, tylko szkoła państwowa, to dobro całej Rzeczpospolitej. Jak już mówiłem, szkoła jest strukturą tzw. długiego trwania, nie można o niej myśleć tylko w rytmie kadencji parlamentarnych. Politycy odchodzą, koalicje się zmieniają, a szkoła musi trwać. To nasz okręt flagowy, nasza narodowa odpowiedzialność. Nie może być tak, że mimo iż w podstawie programowej jest hasło o żołnierzach niezłomnych, to nauczyciel boi się zorganizować apel, bo ktoś krzywi się w organie prowadzącym. Nie może być tak, że jakaś szkoła chce wysłać kartki do Wojska Polskiego, a ktoś się na to nie zgadza. Nauczyciel nie może obawiać się grymasów urzędnika. To są sprawy delikatne, ale występują. To dlatego pojawia się problem stresu, wypalenia zawodowego szeregu nauczycieli. Dyrektorów też. Oczywiście, jest to też sprawa płac, a ostatnio także trudu edukacji hybrydowej, on-line. 

Red. Agnieszka Kamińska– A te zaproszenia polityków?

Wojciech Książek– Zaproszenia polityków, radnych to może być element edukacji obywatelskiej, szczególnie w szkołach ponadpodstawowych. Ale żeby one były zaplanowane w owym rocznym planie, by wysłać zaproszenia do biur parlamentarnych różnych stronnictw politycznych. Żeby młodzież mogła poznać różnorodne punkty widzenia, co jest istotą demokracji. Niestety, z praktyki wiemy, że z tym pluralizmem bywa różnie. Zbyt często decydują tu poglądy i nieformalne naciski na szkoły decydentów.   

Red. Agnieszka Kamińska– Dlaczego zatem część środowiska nauczycielskiego jednak krytykuje nowe przepisy?

Wojciech Książek– To wynika ogólnie ze złego poziomu dialogu w Polsce, w którym albo należy być „za”, albo „przeciw”. I trwa to powielanie propagandowych kalek. Niestety, minister Przemysław Czarnek, przez radykalizm niektórych ocen, czasem daje powody ku kontratakom. Tym przepisom przydałoby się więcej spokoju, bo w zbyt gwałtownym sporze ginie prawda. A jako związek zawodowy mamy przede wszystkim analizować sytuację pod kątem pozycji pracowników.  Stąd też apel o stawianie sobie uczciwie pytań, czy obecna sytuacja nauczycieli w szkole, w przedszkolu, nie wymaga jakichkolwiek zmian. W naszej ocenie tak nie jest. I oczywiście trzeba też apelować do MEiN o szybkie wdrożenie podwyżek dla nauczycieli, pomoc szkołom w organizacji pracy w kolejnej fali epidemii. Rodzi ona zagrożenia, zmęczenie. A trzeba pomagać szkołom, bo w nich staje się nasza przyszłość.

25
Styczeń
2022

Sesja ESSDE w Brukseli

W dniu 15 grudnia 2021 r. odbyła się w Brukseli sesja plenarna Europejskiego Sektorowego Dialogu Społecznego w Edukacji (ESSDE). Z uwagi na sytuację pandemiczną spotkanie miało charakter wirtualny a uczestnicy korzystali ze środków komunikowania się na odległość. Europejski Sektorowy Dialog Społeczny w Edukacji odbył się w formacie wymiany poglądów i stanowisk Europejskiego Komitetu Związków Zawodowych ETUCE, Europejskiej Federacji Pracodawców EFEE oraz Komisji Europejskiej.
Przedstawicielem związków zawodowych w trakcie tego wydarzenia była Agata Adamek – sekretarz KSOiW. 

Przedstawiła prezentację dotyczącą atrakcyjności zawodu nauczyciela w Polsce. Główna teza jej wystąpienia dotyczyła kwestii nieadekwatnego w stosunku do zaangażowania i roli społecznej wynagrodzenia nauczycieli: „Nie da się trwale podnieść atrakcyjności zawodu nauczyciela bez uzależnienia systemu wynagradzania nauczycieli od przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej”.

Sprawozdanie z sesji
Link

22
Styczeń
2022

R.Proksa w rozmowie dla Portalu Samorządowego

– Jeżeli w tym tygodniu nic się nie zadzieje, to rzeczywiście będziemy rozumieli, że ministerstwo zmienia taktykę i idziemy na wojnę! – mówi Ryszard Proksa, przewodniczący KSOiW NSZZ „Solidarność”.

  • Nie widać szansy na szybki kompromis w dwustronnych rozmowach Solidarności oświatowej z rządem. W styczniu może nie dojść do żadnego spotkania.
  • Jedyne podwyżki, na jakie obecnie mogą liczyć nauczyciele, wynikają wyłącznie ze znaczącego wzrostu pensum oraz wprowadzenia godzin dyspozycyjności.
  • Związkowcy z Solidarności obawiają się, że minister Czarnek może chcieć wprowadzić zmiany w Karcie Nauczyciela bez konsultacji, metodą siłową.

Rozmowa z Ryszardem Proksą

20
Styczeń
2022

Tak napiętej sytuacji nie było od 2019 roku

Planowane zmiany w oświacie to ryzyko utraty zawodu przez tysiące pedagogów, podczas gdy w tysiącach liczone są też wakaty w szkołach – wskazują organizacje związkowe. 

Monika Ćwiklińska z Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” przekonuje, że sytuacja w oświacie jest daleko trudniejsza niż w 2019 r. – Branża w końcu potrzebuje stabilizacji. Tymczasem brak jest woli politycznej do wprowadzania perspektywicznych zmian. Jedyny aktualnie pomysł to podniesienie pensum dydaktycznego – mówi.

Jej zdaniem problemem nie jest lex Czarnek, a przede wszystkim niskie uposażenia. – Nadal jesteśmy w tyle za inflacją. Aktualne są nasze postulaty z 2017 r. Mimo zobowiązania, jakie padło ze strony władz w 2019 r., nadal są niezrealizowane. Chcieliśmy powiązania wzrostu płac nauczycielskich ze wzrostem płac w gospodarce – mówi Ćwiklińska. Po to, by – wskazuje – nie dochodziło do sytuacji, w której szkolna woźna dostaje 3010 zł brutto (pensję minimalną), a nauczyciel stażysta z wyższym wykształceniem – 2949 zł.

Czytaj więcej: biznes.interia.pl

18
Styczeń
2022

Monika Ćwiklińska dla „Głosu Pracownika”

Nauczyciele z NSZZ „Solidarność” nie zgadzają się na zmianę systemu wynagradzania. „W propocycjach jest wiele elementów pogarszających warunki płacy”.
Trwają negocjacje między Krajową Sekcją Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” a rządem w sprawie nowego systemu wynagradzania nauczycieli, a w związku z tym – także ich przyszłych wynagrodzeń. Zarzuty nauczycieli przedstawiła w rozmowie z Olgą Zielińską w audycji „Głos pracownika” Monika Ćwiklińska, rzecznik prasowy oświatowej „Solidarności”.

Tutaj można posłuchać audycji.

12
Styczeń
2022

Chcesz zyskać? Zapisz się do nas.

12
Styczeń
2022

Komunikat Zespołu Negocjacyjnego

Stan negocjacji KSOiW NSZZ „Solidarność” z MEiN pod patronatem Prezydenta RP

Prowadzone od 15 listopada 2021 r.,  pod patronatem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej   negocjacje KSOiW NSZZ „Solidarność” z Ministerstwem Edukacji i Nauki dotyczą wypracowania nowego systemu wynagrodzeń dla nauczycieli, które jest realizacją uzgodnień zawartych z rządem w 2019 r. Niestety, podczas kolejnych spotkań  MEiN z uporem proponuje przyjęcie nowego systemu wynagrodzeń tylko pod warunkiem powiązania go z tzw. pragmatyką zawodu nauczyciela, która fundamentalnie zmieni jego status zawodowy. 

Na połączenie nowego systemu wynagrodzeń i pragmatyki zawodu nauczyciela – nie ma i nie będzie zgody NSZZ „Solidarność”!

Z tego powodu zrezygnowaliśmy z udziału w spotkaniu zaplanowanym na 5 stycznia br., oczekując od ministerstwa jasnej deklaracji dotyczącej przedmiotu negocjacji. Powrót do rozmów jest możliwy pod warunkiem, że negocjacje będą dotyczyły tylko nowego systemu wynagrodzeń dla nauczycieli opartego o proporcje do przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej.

Stanowisko NSZZ „Solidarność” w sprawie zwiększenia pensum nauczycieli

Nie ma i nie będzie zgody KSOiW NSZZ „Solidarność” na zwiększenie pensum dydaktycznego nauczycieli z 18 do 22 godzin tygodniowo, jak planuje MEiN. Takie rozwiązanie doprowadzi do zwolnienia z pracy co najmniej 50 tys. nauczycieli w całym kraju. 

Obrona  miejsc pracy jest priorytetem Związku, dlatego protestujemy przeciwko propozycji zwiększenia pensum!

Stanowisko  NSZZ „Solidarność” dotyczące nowego systemu wynagrodzeń dla nauczycieli KSOiW NSZZ „Solidarność” od dawna postuluje zmianę systemu wynagradzania nauczycieli. Chcemy, by wynagrodzenie zasadnicze nauczycieli poszczególnych stopni awansu zawodowego było naliczane proporcjonalnie do przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w formule automatyzmu, tj. gdy zwiększa się za dany rok przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej, to automatycznie wzrasta wynagrodzenie zasadnicze nauczycieli. 

Przywrócenie art. 88 Karty Nauczyciela 

KSOiW NSZZ „Solidarność” przyjmuje z zadowoleniem wielokrotnie zapowiadane przez Ministra Edukacji i Nauki przywrócenie zapisu art. 88 Karty Nauczyciela, dotyczącego możliwości przejścia na wcześniejsza emeryturę. Oczekujemy, że uszanowanie znanej w prawie  zasady lex retro non agit (prawo nie działa wstecz) stanie się faktem. Nauczyciele rozpoczynający pracę przed 1999 r. mieli  pewność wynikającą wprost z zapisu ustawy Karta Nauczyciela, że będą mogli skorzystać z możliwość wcześniejszego przejścia na emeryturę. 

Waloryzacja wynagrodzeń od stycznia 2022 r.

W przypadku braku porozumienia z MEiN  w sprawie nowego systemu wynagrodzeń dla nauczycieli opartego o proporcje do przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, KSOiW NSZZ „Solidarność” będzie domagała się od ministerstwa waloryzacji wynagrodzenia nauczycieli od 1 stycznia 2022 r., która zrekompensuje skutki inflacji oraz zapobiegnie dalszej pauperyzacji pracowników szkół i placówek oświatowych.

Komunikat Zespołu negocjacyjnego i Prezydium KSOiW 11.01.2022

05
Styczeń
2022

Lex Czarnek będzie przyjęte?

Połączone sejmowe komisje: edukacji i nauki oraz obrony narodowej po blisko dziewięciu godzinach obrad przyjęły w pierwszym czytaniu nowelizację prawa oświatowego – tzw. Lex Czarnek. Na posiedzeniu sejmowych komisji przyjęto kilka poprawek, zgłoszonych przez posłów Prawa i Sprawiedliwości. Zmiany zgłoszone przez opozycję zostały odrzucone. Kontrowersyjna ustawa dotyczy nowelizacji prawa oświatowego zmierzającego m.in. do zwiększania roli kuratorów oświaty.

Artykuły na ten temat:
Gazeta.pl
RMF
Newsweek
Onet

Przypominamy opinię wysłaną do Ministra przez KSOiW w sierpniu.

04
Styczeń
2022

Co z ulgą dla klasy średniej?

„Ulga dla klasy średniej a PIT-2  czyli oświadczenie pracownika dla celów obliczania miesięcznych zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych, dotyczy m.in. pracowników zatrudnionych w ramach umowy o pracę) TO SĄ DWIE RÓŻNE RZECZY. PIT-2 należy złożyć, aby pracodawca mógł pomniejszać miesięczne zaliczki na podatek dochodowy o 1/12 kwoty zmniejszającej podatek). Po pierwsze ULGA DLA KLASY ŚREDNIEJ wygląda następująco: jeśli pracownik w danym miesiącu przekroczy dochód 5700 zł brutto z jednego źródła, wtedy pracodawca automatycznie nalicza mu ulgę dla klasy średniej. My, nauczyciele, niestety znajdujemy się głównie w klasie niższej, a powyższe 5700 zł brutto osiągamy kilka razy w roku przy okazji jakiś nagród, 13stki lub świadczeń socjalnych. Zatem nauczycielowi taką ulgę naliczą np. w 3 miesiącach roku kalendarzowego i tutaj chodzi o rozliczenia miesięczne. Natomiast jeśli pracownik w PIT rocznym nie osiągnie DOCHODU 68 412 zł brutto na koniec, to okazuje się, że ta ulga naliczana miesięcznie mu się wcale nie należała i trzeba będzie tą ulgę za te naliczone miesiące oddać jako dopłatę do podatku po rozliczeniu PIT-u za rok 2022. Zatem bezpieczniej jest z niej zrezygnować, żeby jej nie naliczali miesięcznie, ponieważ wtedy na koniec , jak nie zmieścimy się w widełkach, nie trzeba będzie tego oddawać, a jeśli jednak uda się zmieścić i osiągniemy przynajmniej 68 412 to tą ulgę w rozliczeniu rocznym będzie można sobie i tak czy siak naliczyć.
TERAZ PIT-2. Od tego roku kalendarzowego odlicza się nam od pensji 9% świadczenia zdrowotnego w całości (do tego roku też było 9%, ale z tych 9% można było 7,75% odliczyć od podatku, więc zabierali nam z pensji jedynie 1,25%, teraz zabierają całe 9%) dlatego też zwiększono zaliczkę na podatek dochodowy z kwoty 43,76 na 425 zł (mówimy o kwotach brutto). Jeśli ktoś ma złożony PIT-2, to w tym roku nie zabiorą mu 425 zł, jeśli NIE MA tego PITu-2 złożonego to ta pensja będzie jakieś 300 zł netto niższa. Ale UWAGA! Nie każdy może złożyć PIT-2. Nie każda osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę powinna złożyć PIT-2, bowiem w dokumencie tym pracownik oświadcza, że:
-nie pobiera emerytury lub renty,
-nie otrzymuje świadczeń z FP lub z FGŚP,
-nie osiąga dochodów z działalności gospodarczej, najmu lub dzierżawy.
Jeżeli pracownik złoży pracodawcy PIT-2, wówczas wyliczając wynagrodzenie pracownika, należy uwzględnić ulgę podatkową .
Generalnie jeśli ktoś nie ma innej ulgi podatkowej, powinien mieć ten PIT-2 złożony, jeśli nie jest pewien czy ma złożony PIT-2 można to szybko zweryfikować z paskiem i sprawdzić czy np. w grudniowej pensji była ulga 43,76 jeśli tak to PIT-2 jest w Państwa dokumentacji.
PIT-2, niestety, można złożyć albo na początku zatrudnienia przed pierwszą wypłatą, albo przed pierwszą wypłatą w nowym roku podatkowym.”
(znalezione na związkowym FB)
 
« Poprzednia strona — Następna strona »



COOKIES

Strona wykorzystuje pliki cookies: niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika. W wielu przypadkach przeglądarki internetowe domyślnie dopuszczają stosowanie plików cookies. Użytkownicy mogą samodzielnie dokonywać zmian ustawień przeglądarki dotyczących akceptacji i przechowywania plików cookies. Jeśli nie wyłączysz w ustawieniach przeglądarki obsługi plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki.