
Opinia Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” dotycząca projektu Ustawy z dnia 8 lipca 2025 roku o zmianie ustawy – Prawo oświatowe oraz niektórych innych ustaw
Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”, po szczegółowej analizie projektu ustawy zmieniającej ustawę – Prawo oświatowe, przedstawia opinię dotyczącą instytucji Rzecznika Praw Ucznia na poziomie krajowym, wojewódzkim, powiatowym i szkolnym oraz innych zmian proponowanych w projekcie.
Artykuł 1 ustawy – uwagi do propozycji zmiany ustawy prawo oświatowe
- KSOiW podziela intencję ustawodawcy w zakresie poprawy warunków nauki i bezpieczeństwa uczniów, jednakże przyjęta forma regulacji budzi poważne zastrzeżenia co do zakresu ingerencji w autonomię szkół oraz relacji pomiędzy uczniami, nauczycielami i organami nadzoru.
- Zastrzeżenia i zagrożenia wynikające z projektu:
- Negujemy w całości potrzebę utworzenie instytucji Rzecznika Praw Ucznia na czterech poziomach (krajowym, wojewódzkim, powiatowym, szkolnym), gdyż dubluje ona kompetencje Rzecznika Praw Dziecka, kuratoriów oświaty oraz dyrektorów szkół.
- Rzecznicy będą powoływani i nadzorowani przez ministra lub organy samorządowe, co rodzi ryzyko upolitycznienia tej funkcji.
- Projekt ogranicza autonomię szkół w zakresie stanowienia statutu, systemu wychowawczego i porządkowego, w tym zasad korzystania z telefonów.
- Nowy system kar dla uczniów, oparty na domniemaniu niewinności, postępowaniach wyjaśniających i katalogu sankcji, wprowadzi formalizm nieadekwatny do wychowawczej funkcji szkoły.
- Projekt prowadzi do zachwiania równowagi między prawami ucznia a pozycją nauczyciela, co będzie skutkowało osłabieniem autorytetu kadry pedagogicznej.
- Brakuje gwarancji procesowych dla nauczycieli w sprawach rozpatrywanych przez Rzeczników – nauczyciel nie jest stroną, nie ma prawa do obrony.
- Rzecznicy mogą inicjować postępowania dyscyplinarne wobec nauczycieli, ingerować w metodykę nauczania i zalecać zmiany decyzji wychowawczych.
- Wzrost liczby skarg, kontroli i zaleceń może prowadzić do nadmiernego obciążenia nauczycieli oraz erozji zaufania w relacjach z uczniami i rodzicami.
- Projekt generuje koszty (etatowi rzecznicy, biura, obsługa administracyjna), bez wskazania źródeł finansowania.
- Nie wykazano potrzeby systemowej – obecne przepisy (Konstytucja, ustawa Prawo oświatowe, Karta Nauczyciela, statut szkoły, działania RPD) zapewniają ramy ochrony praw ucznia.
- Zamiast tworzyć nowe instytucje, należy wzmocnić istniejące mechanizmy – np. samorządy uczniowskie, rady rodziców, procedury skargowe.
- W zakresie dotyczącym zasadności powołania instytucji Rzecznika Praw Ucznia wskazujemy, że:
- Istnieje wystarczający katalog przepisów i instytucji.
- Prawa ucznia są uregulowane w: Konstytucji RP, Karcie Nauczyciela (np. zasady oceniania, odwoływania się), ustawie Prawo oświatowe, statutach szkół (obowiązkowy katalog praw i obowiązków), przepisach o przeciwdziałaniu przemocy i dyskryminacji, kompetencjach kuratora oświaty i Rzecznika Praw Dziecka.
- Uczniowie mają też prawo do skarg, odwołań w szerokim zakresie oraz udziału w radzie szkoły, samorządzie.
- Nowy Rzecznik dubluje kompetencje innych organów: kurator oświaty ma obowiązek reagować na naruszenia prawa w szkole, dyrektor szkoły odpowiada za bezpieczeństwo uczniów i realizację ich praw, RPD, sądy rodzinne, organizacje pozarządowe już pełnią funkcje ochronne.
- Ponadto zmiana grozi upolitycznieniem szkoły i osłabieniem kadry pedagogicznej. Rzecznik powoływany przez ministra, wojewodę czy samorząd może być wykorzystywany do realizacji ideologicznego lub politycznego programu. Wzmocnienie ochrony jednej strony (ucznia) bez zrównoważenia pozycji nauczyciela pogłębia napięcia i osłabia dyscyplinę.
Wnioski KSOiW:
- Projekt ustawy powinien zostać odrzucony w całości. Proponowane zmiany są nieproporcjonalne do zamierzonych celów.
- Rekomendujemy pozostawienie szkołom możliwości samodzielnego uregulowania kwestii korzystania z urządzeń mobilnych w statucie, przy zaangażowaniu rady rodziców i samorządu uczniowskiego.
- Zalecamy wprowadzenie ogólnych wytycznych MEN w zakresie cyfrowej higieny i bezpieczeństwa w szkołach, bez nakazów ustawowych.
- Postulujemy wzmocnienie samorządu uczniowskiego, w tym szkolenia, zwiększenie kompetencji i realny wpływ na statut szkoły.
- Wnosimy o wstrzymanie procesu legislacyjnego do czasu przeprowadzenia szerokich konsultacji z nauczycielami, dyrektorami szkół i rodzicami.
- Zalecamy objęcie nauczycieli ochroną procesową w każdej sytuacji sporu wynikającego z działalności instytucji Rzecznika – jeśli zostanie jednak wprowadzona.
Art. 2 ustawy – uwagi do proponowanej zmiany ustawy Karta nauczyciela
1. Zagrożenie dla zasady niezależności postępowań dyscyplinarnych:
- Projekt przyznaje Krajowemu Rzecznikowi Praw Uczniowskich kompetencję inicjowania postępowań wyjaśniających wobec nauczycieli oraz składania zażaleń na postanowienia o ich umorzeniu. Oznacza to faktyczne włączenie Rzecznika Praw Ucznia w procedury przewidziane wyłącznie dla organów wewnątrzsystemowych (dyrektor szkoły, rzecznik dyscyplinarny, komisje dyscyplinarne).
- Powołanie nowej instytucji może prowadzić do nacisków na rzeczników dyscyplinarnych, którzy powinni działać niezależnie, a nie pod presją instytucji zewnętrznych.
2. Rażący brak równowagi stron i zagrożenie dla gwarancji procesowych nauczyciela:
- W postępowaniach dyscyplinarnych nauczyciel nie ma przyznanego formalnie statusu strony – a projekt poszerza uprawnienia jednej strony (Rzecznika Praw Ucznia), nie zapewniając równorzędnych praw nauczycielowi.
- Krajowy Rzecznik Praw Ucznia ma prawo złożyć wniosek o wszczęcie postępowania, a następnie zaskarżać decyzje o jego umorzeniu lub odmowie wszczęcia.
- Nauczyciel nadal nie ma prawa żądać umorzenia postępowania ani kwestionować wniosku Rzecznika – co stawia go w pozycji słabszej, naruszając zasadę równości wobec prawa i domniemania niewinności.
3. Podwójny system zażaleń – ryzyko paraliżu komisji dyscyplinarnych:
- Projekt przewiduje dwa odrębne terminy na złożenie zażalenia – 7 dni dla nauczyciela i dyrektora, 14 dni dla Rzecznika Praw Dziecka i Rzecznika Ucznia.
- Wydłuża to czas oczekiwania na rozstrzygnięcie wstępnych etapów sprawy, komplikując i formalizując procedurę.
- Grozi to paraliżem komisji dyscyplinarnych, które będą zobowiązane do badania spraw wielokrotnie, na różnych etapach, na wniosek różnych podmiotów.
4. Brak definicji „czynu naruszającego prawa i dobro ucznia”:
- Pojęcie to jest kluczowe dla uruchomienia uprawnień Rzecznika, ale brakuje jego legalnej definicji, co stwarza pole do nadużyć.
- Może dojść do sytuacji, w której każdy konflikt dydaktyczno-wychowawczy będzie kwalifikowany jako naruszenie dobra ucznia, co otwiera drogę do nadmiernych i nieuzasadnionych interwencji.
5. Zagrożenie dla autonomii zawodu nauczyciela i funkcji wychowawczej szkoły:
- Projekt umożliwia zewnętrzną kontrolę decyzji wychowawczych i dydaktycznych nauczycieli przez Rzecznika Praw Ucznia.
- Może to prowadzić do autocenzury nauczycieli, rezygnacji z działań dyscyplinujących i ograniczenia ich roli wychowawczej z obawy przed postępowaniami.
- Osłabia też zaufanie w relacjach uczeń–nauczyciel, uderzając w podstawy etosu nauczycielskiego.
6. Brak konsultacji z organizacjami reprezentującymi nauczycieli:
Projekt wprowadza istotne zmiany w procedurze dyscyplinarnej bez dialogu z organizacjami związkowymi – naruszając art. 19 ust. 2 ustawy o związkach zawodowych oraz zasady dialogu społecznego.
Wnioski KSOiW:
- Sprzeciwiamy się przyznaniu Krajowemu Rzecznikowi Praw Uczniowskich uprawnień procesowych w postępowaniu dyscyplinarnym nauczyciela.
- Wnioskujemy o wykreślenie z projektu art. 2 proponowanych zmian w art. 85 i 85b Karty nauczyciela.
- Postulujemy wprowadzenie definicji „naruszenia dobra ucznia” oraz jednoznacznych kryteriów działania instytucji zewnętrznych.
- Żądamy przeprowadzenia szerokich konsultacji społecznych z udziałem przedstawicieli nauczycieli, dyrektorów szkół i związków zawodowych.
Art. 3 ustawy- uwagi
Główne wady projektu nowelizacji ustawy o systemie oświaty (art. 3):
1. Osłabienie roli rodziców w procesie wychowawczym:
- Uczeń pełnoletni może sprzeciwić się udostępnianiu informacji o ocenach, trudnościach, zachowaniu, nieobecnościach itp.
- Brak jakichkolwiek ograniczeń lub formalnych procedur zgłoszenia sprzeciwu może prowadzić do ukrywania problemów edukacyjnych przed rodzicami, nawet gdy są oni opiekunami faktycznymi lub finansowymi ucznia.
2. Próg 25% nieusprawiedliwionych nieobecności jako kryterium nieklasyfikowania:
Tak niski i rygorystyczny próg może skutkować masowym nieklasyfikowaniem uczniów – również z przyczyn niezależnych od nich (sytuacje rodzinne).
3. Brak precyzyjnych procedur formalnych dot. sprzeciwu ucznia pełnoletniego w sprawie przekazywania informacji rodzicom utrzymujących materialnie dziecko:
- Brakuje definicji, jak, kiedy i w jakiej formie uczeń wyraża sprzeciw wobec przekazywania informacji rodzicom.
- Może to prowadzić do sporów i niejednolitych praktyk w szkołach, utrudniając pracę nauczycielom i wychowawcom.
4. Ryzyko konfliktów i napięć w relacjach uczeń–rodzic–szkoła:
- Nowelizacja sprzyja formalizacji relacji i ogranicza rolę porozumienia i współpracy między stronami.
- Utrudnia szybkie reagowanie szkoły w przypadku problemów wychowawczych czy kryzysów emocjonalnych ucznia.
5. Wzrost obowiązków administracyjnych szkół:
- Brak oceny skutków regulacji w zakresie obciążenia dokumentacją, uzgadnianiem terminów, rejestrowaniem sprzeciwów, prowadzeniem indywidualnych ustaleń.
- Zmiany wymagają przeszkolenia nauczycieli i aktualizacji dokumentacji wewnątrzszkolnej (statuty, procedury).
6. Brak mechanizmów kontrolnych i systemowych zabezpieczeń:
- Zmiany dają uczniowi pełnoletniemu silną pozycję decyzyjną bez równoległego wprowadzenia odpowiedzialności lub obowiązków.
- Nie przewidziano mechanizmów weryfikacji nadużywania prawa do sprzeciwu lub nieobecności.
Artykuły 4 i 5 są bezcelowe z uwagi na konieczność odrzucenia art. projektowanej ustawy w całości.
Art. 6 ustawy – uwagi
1. Nieproporcjonalny zakres kompetencji Rzecznika:
- Projekt przyznaje Krajowemu Rzecznikowi Praw Uczniowskich pełne prawa strony we wszystkich postępowaniach przed sądami administracyjnymi, niezależnie od tego, czy dotyczy to bezpośrednio ucznia.
- W praktyce oznacza to, że Rzecznik mógłby ingerować w decyzje administracyjne dotyczące szkół, nauczycieli, kuratoriów czy organów prowadzących — bez obowiązku uzyskania zgody zainteresowanych stron.
2. Ryzyko upolitycznienia postępowań sądowych:
Skargi, kasacje czy wnioski o wznowienie postępowania składane przez Rzecznika mogłyby być motywowane nie dobrem ucznia, lecz względami ideologicznymi lub politycznymi – szczególnie przy braku niezależności urzędu.
3. Dublowanie kompetencji innych organów w tym konstytucyjnych:
- Nowe przepisy dublują uprawnienia Rzecznika Praw Dziecka, który już dziś może reprezentować interesy dzieci i uczniów w postępowaniach sądowych.
- Nie uzasadniono, dlaczego istniejące w obecnym kształcie prawnym instytucje nie są wystarczające, żeby należycie reprezentować uczniów.
4. Brak jakichkolwiek kryteriów lub ograniczeń interwencji RPU we wszystkich sprawach i instytucjach, do których daje mu prawo projekt ustawy:
- Rzecznik Praw Ucznia ma mieć prawo interweniowania „według własnej oceny” – bez określonych przesłanek prawnych, zakresu przedmiotowego lub trybu zawiadamiania stron.
- Może to prowadzić do nadużyć, destabilizacji postępowań oraz wzrostu liczby spraw obciążających NSA i WSA.
5. Zagrożenie dla stabilności orzecznictwa sądów administracyjnych:
Przyznanie nowej instytucji prawa do wnioskowania o uchwały interpretacyjne (art. 264 §) może skutkować ich używaniem w celu wymuszania określonej wykładni prawa – także sprzecznej z intencją ustawodawcy.
Wnioski KSOiW:
- Wnosimy o usunięcie projektowanego art. 6 w całości ze względu na nieproporcjonalność i ryzyka systemowe.
- Postulujemy dokonanie niezależnej analizy skutków regulacji pod kątem obciążenia sądów i wpływu na stabilność prawa administracyjnego.
- Zalecamy ograniczenie ewentualnych uprawnień Krajowego Rzecznika Praw Uczniowskich do postępowań inicjowanych na wniosek ucznia lub jego opiekuna prawnego i za ich zgodą.
- Domagamy się przeprowadzenia konsultacji publicznych z udziałem środowisk nauczycielskich i prawniczych przed dalszym procedowaniem przepisów.
Art. 7 ustawy – uwagi do zmiany w ustawie o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie polegające na dodaniu Krajowego Rzecznika Praw Uczniowskich jako podmiotu uprawnionego do wskazywania przedstawicieli w określonych gremiach oraz włączenia go do katalogu osób, które mogą wskazywać kandydatów.
1. Brak umocowania konstytucyjnego i niejasny status nowego organu:
Krajowy Rzecznik Praw Uczniowskich (KRPU) nie jest organem konstytucyjnym ani też jasno umocowanym w systemie prawnym na poziomie ustawowym w sposób analogiczny do Rzecznika Praw Dziecka czy Prezydenta RP. Jego wprowadzenie na równi z tymi organami może budzić wątpliwości dotyczące wystarczającej legitymacji prawnej i społecznej, demokratyczności i przejrzystości zasad jego funkcjonowania oraz mechanizmów kontroli jego działań.
2. Inflacja ciał wskazujących przedstawicieli – ryzyko upolitycznienia:
Rozszerzanie katalogu instytucji uprawnionych do wskazywania przedstawicieli (jak w ust. 3 pkt 1) może prowadzić do rozmycia odpowiedzialności i upolitycznienia ciał kolegialnych:
- Obecność wielu wskazujących może oznaczać, że decyzje są podejmowane przez osoby wskazane z powodów politycznych, a nie merytorycznych.
- Pojawia się pytanie, czy rzeczywiście potrzebna jest aż tak szeroka reprezentacja wskazujących, zwłaszcza jeśli nowi uczestnicy nie mają jasno określonej roli w systemie prawnym.
3. Brak informacji o mechanizmach wyboru i odpowiedzialności KRPU:
Ustawa milczy na temat tego, jak KRPU jest powoływany, komu podlega i jakie ma kompetencje. Włączenie takiego organu do systemu prawnego bez ustalenia podstawowych zasad jego działania może prowadzić do chaosu prawnego i braku odpowiedzialności za podejmowane decyzje.
Wnioski:
Choć intencją legislacyjną miało być wzmocnienie głosu uczniów w procesach decyzyjnych, to wprowadzone zmiany są nieprzejrzyste, nieprzemyślane systemowo i potencjalnie niekonstytucyjne. Zamiast wzmacniać partycypację uczniowską, mogą w praktyce prowadzić do jej upolitycznienia fasadowego funkcjonowania. Zanim KRPU zostanie instytucjonalnie umocowany i poddany debacie publicznej, jego obecność w aktach prawnych tej rangi powinna być zawieszona.
Art. 8 ustawy – uwagi
1. Niejasny i wątpliwy status prawny KRPU:
- Największym problemem jest brak klarownego umocowania KRPU w polskim systemie prawnym: nie istnieje obecnie odrębna ustawa regulująca status, kompetencje, tryb powoływania i odpowiedzialność KRPU.
- Jego obecność w postępowaniach przed Trybunałem Konstytucyjnym – organem konstytucyjnym – wydaje się nieproporcjonalna wobec nieustalonego i wątpliwego statusu tej funkcji.
- Wprowadzenie takiego podmiotu na poziomie ustawowym bez wcześniejszego stworzenia ram instytucjonalnych może naruszać zasady poprawnej legislacji.
2. Zaburzenie równowagi uczestników postępowania przed TK:
Dotychczas uprawnienie do udziału w postępowaniu przed TK przysługiwało ściśle określonym podmiotom: organom konstytucyjnym, podmiotom procesowym (np. Sejm, Senat, RPO, RPD, Prezes Rady Ministrów, związki zawodowe). Dodanie KRPU do tego grona:
- Rozszerza uprawnienia bez uzasadnienia konstytucyjnego – KRPU nie ma statusu organu konstytucyjnego, a jego udział nie jest konieczny, skoro istnieje już Rzecznik Praw Dziecka.
- Może prowadzić do rozmycia rangi Trybunału Konstytucyjnego jako forum poważnych i systemowych rozstrzygnięć prawnych.
3. Potencjalne dublowanie kompetencji Rzecznika Praw Dziecka
Rzecznik Praw Dziecka ma już konstytucyjne i ustawowe kompetencje do reprezentowania interesów dzieci, w tym uczniów, przed Trybunałem Konstytucyjnym. Wprowadzenie KRPU jako osobnego uczestnika postępowania:
- Może prowadzić do konfliktu kompetencyjnego i sprzecznych stanowisk, co osłabi ochronę praw uczniowskich zamiast ją wzmocnić.
- Zwiększa ryzyko upolitycznienia tej roli, jeśli KRPU będzie powoływany w trybie zależnym od władzy wykonawczej.
4. Zagrożenie instrumentalizacją Trybunału Konstytucyjnego
W warunkach kryzysu konstytucyjnego i osłabienia niezależności Trybunału Konstytucyjnego rozszerzanie katalogu uczestników o podmiot niejasnego statusu:
- Może zostać odebrane jako próba wykorzystania TK do legitymizowania działań politycznych, np. poprzez inicjowanie postępowań w sprawach kontrowersyjnych społecznie.
- Wprowadza ryzyko pozornej reprezentacji interesu uczniów – zależnie od tego, kto i jak powołuje KRPU.
5. Brak konsultacji i transparentności legislacyjnej
Zmiany o tak istotnym znaczeniu powinny być poprzedzone rzetelną debatą publiczną i konsultacjami z: organizacjami uczniowskimi, ekspertami prawa konstytucyjnego, samorządami szkolnymi i środowiskami nauczycielskimi. Wprowadzenie ich bez takiej debaty to złamanie zasad dobrej legislacji i przejaw legislacyjnego pośpiechu.
Wnioski KSOiW:
- Zmiany te są nieprzemyślane, systemowo nieuzasadnione i potencjalnie szkodliwe.
- Udział KRPU w postępowaniach przed Trybunałem Konstytucyjnym stoi w sprzeczności z zasadą powagi i konstytucyjnej rangi tego organu.
- Wprowadza chaos kompetencyjny.
- Może służyć politycznej instrumentalizacji praw uczniowskich.
- Zamiast wzmacniać realną ochronę praw dzieci i młodzieży, zmiany te wprowadzają wątpliwe mechanizmy reprezentacji, które osłabiają przejrzystość i powagę procesów konstytucyjnych.
Art. 9 ustawy – uwagi
Proponowane zmiany w ustawie o Sądzie Najwyższym, które dodają Krajowego Rzecznika Praw Uczniowskich (KRPU) do katalogu organów uprawnionych do występowania z wnioskiem o uchwałę Sądu Najwyższego (art. 83 § 2), wnoszenia skargi nadzwyczajnej (art. 89 § 2), budzą istotne wątpliwości i wymagają zdecydowanej krytyki zarówno z punktu widzenia zasad państwa prawa, jak i funkcjonalności systemu wymiaru sprawiedliwości.
- Nadmierne rozszerzenie katalogu podmiotów uprawnionych do skargi nadzwyczajnej:
Skarga nadzwyczajna to nadzwyczajny środek prawny, którego stosowanie powinno być ściśle reglamentowane, aby nie naruszyć zasady prawomocności orzeczeń sądowych oraz pewności prawa.
- Dodanie KRPU do katalogu uprawnionych relatywizuje powagę i wyjątkowość tego środka. Już obecnie uprawnionych jest kilkanaście organów, co powoduje ryzyko inflacji tego narzędzia i jego nadużywania w celach politycznych lub ideologicznych.
- KRPU jako podmiot bez ustalonego statusu konstytucyjnego nie powinien mieć prawa do ingerowania w prawomocne wyroki sądów.
- Nieproporcjonalność kompetencji w relacji do rangi urzędu:
- KRPU ma niższy status niż np. Rzecznik Praw Obywatelskich, Prokurator Generalny czy Prezes UOKiK – którzy reprezentują interesy ogólnospołeczne i są instytucjonalnie umocowani.
- Przyznanie KRPU kompetencji równorzędnych do nich zaburza hierarchię i logikę systemu ochrony praw jednostki.
- Może to prowadzić do dezorientacji wśród obywateli i obniżenia autorytetu instytucji wymiaru sprawiedliwości.
- Potencjalne ryzyko upolitycznienia skargi nadzwyczajnej:
- W sytuacji braku jasnych reguł powoływania KRPU (np. przez ministra edukacji), istnieje wysokie ryzyko upolitycznienia tego stanowiska.
- W takim wypadku rzecznik mógłby wnosić skargi w imieniu „uczniów” nie w celu ochrony ich praw, ale w celu wywołania politycznego efektu medialnego.
- Skarga nadzwyczajna powinna służyć naprawie poważnych błędów sądowych, a nie być narzędziem walki ideologicznej np. o model wychowania czy treści edukacyjne.
- Brak równoważnych mechanizmów odpowiedzialności i kontroli:
- KRPU – jako nowa i nieuregulowana instytucja – nie podlega takim samym mechanizmom kontroli parlamentarnoprawnej jak RPO czy Prokurator Generalny. Tymczasem: może korzystać z bardzo silnego narzędzia prawnego (skarga nadzwyczajna), a nie jest w pełni przejrzyste, jakie będą kryteria podejmowania takich działań i nie wiadomo, jak będzie oceniana jego działalność – co rodzi ryzyko braku odpowiedzialności.
- Fragmentacja systemu ochrony praw:
Zamiast wzmacniać istniejące instytucje (jak RPD, który już chroni prawa uczniów), zmiany te prowadzą do sztucznego mnożenia podmiotów o nakładających się kompetencjach. W efekcie:
- Ochrona praw może stać się nieskuteczna – wskutek konfliktów kompetencyjnych lub niespójnych działań.
- Dojdzie do chaosu instytucjonalnego – wiele instytucji „od wszystkiego”, ale żadna nie ponosi pełnej odpowiedzialności za efekt.
Wnioski KSOiW:
- Wprowadzenie Krajowego Rzecznika Praw Uczniowskich do katalogu podmiotów uprawnionych do składania wniosków do Sądu Najwyższego oraz skarg nadzwyczajnych jest nieproporcjonalne, systemowo niespójne i prawnie ryzykowne, osłabia autorytet i celowość skargi nadzwyczajnej jako instytucji wyjątkowej, tworzy pole do nadużyć i upolitycznienia systemu sądownictwa.
- Zamiast poprawiać ochronę praw uczniów, zmiany te mogą służyć budowie nowego, zależnego politycznie organu z narzędziami ingerencji w wyroki sądów – co stanowi zagrożenie dla niezależności sądownictwa i praworządności.
Art. 10 ustawy – uwagi
Proponowane zmiany w ustawie o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich, które rozszerzają uprawnienia Krajowego Rzecznika Praw Uczniowskich (KRPU) oraz wprowadzają modyfikacje w kompetencjach dyrektora szkoły wobec nieletnich, budzą szereg istotnych zastrzeżeń. Poniżej przedstawiamy szczegółową analizę tych zmian, zarówno w aspekcie merytorycznym, jak i systemowym.
- Zmiana art. 4 ust. 4 – rola dyrektora szkoły i środki wychowawcze:
- Niewłaściwa dezintegracja odpowiedzialności prawnej:
Proponowany przepis przewiduje, że zastosowanie środka wychowawczego przez dyrektora automatycznie wyklucza możliwość nałożenia kary administracyjnej z ustawy – Prawo oświatowe (art. 42c ust. 3). To może prowadzić do niewspółmierności reakcji na poważne przewinienia, jeżeli dyrektor z własnej inicjatywy i za zgodą ucznia zdecyduje o np. przeprosinach lub sprzątaniu.
- Ryzyko ukrywania poważnych przypadków:
W praktyce szkoły mogą być motywowane do wewnętrznego „zamykania spraw”, aby nie eskalować przypadków demoralizacji do organów ścigania lub kuratorów. Prowadzi to do faktycznej bezkarności lub pozorowania reakcji wychowawczej.
- mechanizmów kontroli nad decyzją dyrektora:
Przepis nie przewiduje nadzoru pedagogicznego lub sądowego nad zastosowaniem tych środków – decyzje są całkowicie pozostawione dyrektorowi i mogą być uznaniowe, nieprzejrzyste i arbitralne.
- Zgoda nieletniego – potencjalnie iluzoryczna:
Wymóg zgody ucznia i jego rodziców na zastosowanie środka może być pozorny w sytuacji presji środowiskowej lub instytucjonalnej, co podważa dobrowolność całej procedury.
- Zmiana art. 115 ust. 3 – dostęp nieletniego do kontaktu z KRPU:
- Nadmierne zrównanie KRPU z konstytucyjnymi organami ochrony praw (jak RPO, RPD). KRPU, jako niejasny i nowo utworzony urząd, nie ma takiego samego poziomu niezależności i legitymacji. Obecność KRPU w katalogu obok organów międzynarodowych (np. ETPC) rozmywa powagę tych instytucji i budzi wątpliwości co do jego rzeczywistej roli i profesjonalizmu.
- Brak precyzyjnych regulacji dotyczących działalności KRPU w kontakcie z nieletnimi. Nie wiadomo, jak KRPU miałby działać w praktyce – czy zapewnia reprezentację, czy opiniuje, czy interweniuje. Taka sytuacja grozi chaosem kompetencyjnym i dublowaniem działań już istniejących rzeczników (RPD, RPO).
- Zmiana art. 353 ust. 1 – udział KRPU w postępowaniach resocjalizacyjnych:
- Brak uzasadnienia dla udziału KRPU w postępowaniach z zakresu resocjalizacji nieletnich. Tego typu postępowania są zazwyczaj złożone, wymagają wiedzy z zakresu prawa karnego nieletnich i psychologii sądowej – a KRPU nie posiada ani kompetencji konstytucyjnych, ani specjalistycznych, które by go uprawniały do udziału w takich postępowaniach, co rodzi ryzyko instrumentalizacji postępowań resocjalizacyjnych. KRPU może być wykorzystywany do ideologicznego wpływu na decyzje sądów rodzinnych, np. w sprawach związanych z zachowaniami uczniów, które mają komponent światopoglądowy lub polityczny (np. demonstracje, konflikty o treści edukacyjne).
Wnioski KSOiW:
- Zmiany są systemowo szkodliwe, ponieważ: podważają spójność i hierarchię systemu ochrony praw dziecka i nieletnich – poprzez sztuczne wprowadzenie KRPU jako organu równoważnego z RPD, RPO czy ETPC.
- Tworzą niebezpieczne precedensy – pozwalając organowi bez jasnych ram prawnych ingerować w wymiar sprawiedliwości i postępowania resocjalizacyjne.
- Zwiększają ryzyko upolitycznienia procesów wychowawczych i resocjalizacyjnych, co może prowadzić do nadużyć.
- Zaburzają zasadę pewności prawa i jednolitości stosowania sankcji wobec nieletnich, przekazując zbyt szeroką władzę dyrektorom szkół i nieformalnym organom.
- Zamiast rozszerzać uprawnienia KRPU bez uprzedniego uregulowania jego statusu ustawowego i bez szerokiej debaty publicznej, ustawodawca powinien wzmocnić realne instrumenty działania już istniejących instytucji (RPD, kuratorzy sądowi, pedagodzy) i zadbać o lepszą koordynację między szkołami a wymiarem sprawiedliwości, a nie mnożyć byty prawne bez przejrzystości, legitymacji i odpowiedzialności.
Art. 11, 12, 13, 14 ustawy – uwagi
Ze względu na to, co napisano powyżej, powinny zostać wkreślone w całości.
Dodatkowo:
Zmiany wprowadzone w art. 11–14 ustawy zmieniającej ustawę o systemie oświaty (w zakresie utworzenia Krajowego, Wojewódzkiego i Szkolnego Rzecznika Praw Uczniowskich oraz rad szkół) budzą poważne wątpliwości co do celowości, trybu powoływania, przejrzystości, zgodności z zasadami państwa prawa oraz praktycznej wykonalności. A w szczególności:
- Nabór ma charakter pozorny. Choć w art. 11 ust. 2 przewidziano nabór na stanowisko KRPU, to w art. 11 ust. 3 stwierdzono, że jeśli nie zostanie wyłoniony kandydat, minister może powołać dowolną osobę spełniającą kryteria. Tym samym mechanizm naboru jest czysto fasadowy, bez żadnych gwarancji jawności, pluralizmu, udziału młodzieży lub społeczeństwa obywatelskiego. Minister edukacji zyskuje praktycznie nieograniczoną władzę w zakresie powołania KRPU, co narusza zasadę niezależności tego urzędu i podważa jego wiarygodność.
- Brak niezależnej komisji, konsultacji, kryteriów oceny kandydatów. Ustawa nie przewiduje udziału środowisk uczniowskich, nauczycielskich, psychologicznych ani organizacji pozarządowych w procedurze naboru – co czyni proces całkowicie nietransparentnym i podatnym na wpływy polityczne.
- Tworzenie trzystopniowej biurokratycznej struktury bez wyraźnego celu. Ustanowienie aż trzech szczebli rzeczników (krajowego, wojewódzkiego i szkolnego) bez wcześniejszego zidentyfikowania luki w ochronie praw uczniów to biurokratyzacja bez efektu – nie pokazano, dlaczego Rzecznik Praw Dziecka, samorządy uczniowskie, rady szkół i pedagodzy szkolni są niewystarczający. Spowoduje znaczne obciążenie budżetowe, niepoparte żadną oceną skutków regulacji (OSR) zawierającą analizę kosztów, potrzeb i alternatyw.
- Brak jasno określonych kompetencji i odpowiedzialności: Ustawa nie precyzuje, jak rzecznik szkolny ma funkcjonować (czy to uczeń, nauczyciel, mediator?), jaką pozycję wobec dyrekcji i organów prowadzących ma rzecznik wojewódzki, w jaki sposób rzecznicy mają być rozliczani ze swoich działań.
- Tryb powoływania Szkolnych Rzeczników jest niedemokratyczny i zależny od rad szkół. Powołanie rzecznika w szkole zależne od istnienia rady szkoły – oznacza to, że w setkach placówek, gdzie rada nie istnieje (bo nie jest obowiązkowa lub aktywna), powołanie rzecznika zostaje odsunięte w czasie lub całkowicie uniemożliwione. Rady szkół mają różny skład i często nie reprezentują uczniów – w praktyce mogą być ciałami fasadowymi, zdominowanymi przez dyrekcję lub rodziców, co oznacza, że rzecznik uczniowski może wcale nie reprezentować interesu uczniów, lecz działać jako element dyscyplinujący ich zachowanie.
- Niejasna celowość i brak realnych uprawnień rzeczników. Nie wiadomo, co dokładnie rzecznicy mają robić: Ustawa nie wskazuje precyzyjnie: czy rzecznicy mają podejmować interwencje prawne, czy będą mediować w konfliktach, czy mogą wydawać wiążące opinie?
- Sztuczny obowiązek tworzenia rad szkół. Dotychczas rady szkół mogły, ale nie musiały być powoływane – co było zgodne z zasadą subsydiarności i autonomii środowisk lokalnych. Ustawowe nakazanie ich tworzenia do końca września 2026 r. wiąże się z centralizacją i formalizacją życia szkolnego, groźbą powoływania ciał bez realnego znaczenia lub legitymacji, tylko dla spełnienia wymogów prawnych, dodaniem kolejnego elementu zwiększającego biurokratyczne obciążenie szkół, które już dziś zmagają się z nadmiarem zadań administracyjnych.
Wnioski KSOiW:
Tworzenie struktury Krajowego, Wojewódzkiego i Szkolnego Rzecznika Praw Uczniowskich w zaproponowanym kształcie związane jest z:
- Fasadową procedurą wyboru, z możliwością ręcznego powołania przez ministra – bez demokracji, bez jawności, bez uczniów. Kosztowną i biurokratyczną strukturą bez jasno zdefiniowanych kompetencji, odpowiedzialności i realnej skuteczności.
- Groźbą upolitycznienia – rzecznicy mogą stać się narzędziem ideologicznej kontroli szkół, nie zaś obrońcami uczniowskich praw.
- Dezinformacją legislacyjną – brak OSR, brak konsultacji publicznych, brak dowodów na potrzebę tak daleko idących zmian.
Zatem zamiast tworzyć nową strukturę „rzeczników uczniowskich” o wątpliwej niezależności, lepiej wzmocnić samorządy uczniowskie, instytucję Rzecznika Praw Dziecka, pedagogów szkolnych i mediatorów, a także zwiększyć edukację prawną i obywatelską w szkołach, by uczniowie mogli sami skutecznie bronić swoich praw.
Art. 16 ustawy – uwagi
- Rozrzutność w czasie zapaści finansowej edukacji. Planowane są wydatki łącznie w latach 2026–2035: budżet państwa: ponad 47 mln zł, samorządy lokalne: 920 mln zł, czyli razem blisko 1 miliard złotych na instytucjonalne otoczenie rzeczników uczniowskich – bez realnej analizy ich skuteczności. W tym samym czasie brakuje nauczycieli, a ich wynagrodzenia są niewystarczające, szkoły nie mają środków na pomoce dydaktyczne, remonty, ogrzewanie, rośnie liczba uczniów w klasach, a podstawowa infrastruktura oświatowa jest zaniedbana.
Wydawanie tak dużych środków na administracyjną strukturę o niejasnych kompetencjach w czasie, gdy szkoły walczą o przetrwanie, to przykład skrajnej niegospodarności i oderwania od realnych potrzeb.
- Brak wykazania celowości i efektywności tych wydatków. Brak oceny skutków regulacji (OSR) pokazującej: realne korzyści dla uczniów, mierzalne efekty działania rzeczników, alternatywne sposoby rozwiązania tych samych problemów – np. wzmocnienie istniejących struktur (RPO, RPD, samorządy uczniowskie, pedagodzy szkolni). Środki mają być automatycznie wydatkowane przez 10 lat, bez mechanizmu ewaluacji czy testu efektywności – to recepta na marnotrawstwo publicznych pieniędzy.
- Zrzucenie kosztów na samorządy – bez środków i bez konsultacji. Aż 92 mln zł rocznie obciążeń dla jednostek samorządu terytorialnego, które już nie mają pieniędzy na utrzymanie szkół, są zadłużone i obciążone dodatkowymi zadaniami zlecanymi przez MEN, często bez rekompensaty finansowej oraz nierzadko podejmują decyzje o zamykania szkół, łączeniu klas, ograniczaniu zajęć dodatkowych. W tej sytuacji narzucanie samorządom kosztów utrzymania nowej biurokracji to rażący przykład przerzucania odpowiedzialności bez środków – co może doprowadzić do dalszego pogorszenia jakości edukacji publicznej.
- Mechanizmy korygujące – nieskuteczne i pozorne. Art. 16 ust. 4 przewiduje, że w przypadku przekroczenia limitów „wydatki się ogranicza”. Oznacza to, że wydatki są sztywne i nieelastyczne, co w razie zmiany sytuacji finansowej państwa nie pozwala ich dostosować do realnych potrzeb edukacyjnych, a jednocześnie – gwarantuje pełne finansowanie rozbudowanej struktury rzeczników, nawet jeśli jej funkcjonowanie okaże się nieskuteczne lub zbędne.
- Priorytetyzacja nie tam, gdzie potrzeba. Wydatkowanie blisko miliarda złotych na nową strukturę prawną i administracyjną, podczas gdy nauczyciele odchodzą z zawodu z powodu niskich pensji i przeciążenia, dzieci mają ograniczony dostęp do psychologów, terapeutów, doradców edukacyjnych, brakuje środków na cyfryzację, innowacje, rozwój kompetencji przyszłości to wyraz braku strategicznego myślenia i ignorowania rzeczywistych wyzwań oświaty.
Wnioski KSOiW:
- Tworzenie nowej sieci rzeczników uczniowskich z planowanym finansowaniem na poziomie 1 miliarda złotych do 2035 r. to rozrzutność finansowa – koszty oderwane są od realnych priorytetów edukacyjnych.
- Brak uzasadnienia – brak OSR, brak mierników efektywności, brak analizy alternatyw.
- Obciążenie dla samorządów – bez rekompensaty, bez konsultacji, bez wsparcia.
- Zła alokacja środków – wydatki na administrację zamiast na nauczycieli, uczniów, infrastrukturę.
- W sytuacji kryzysu finansowego edukacji środki powinny zostać przesunięte na poprawę wynagrodzeń nauczycieli i zatrzymanie odpływu kadry, finansowanie pomocy psychologiczno-pedagogicznej w szkołach, rozwój kompetencji cyfrowych i infrastruktury edukacyjnej.
Rozsądek finansowy wymaga ograniczenia wydatków na nowe instytucje o niejasnych kompetencjach i nieudowodnionej potrzebie.
Z upoważnienia Prezydium
KSOiW NSZZ „Solidarność”
dr Waldemar Jakubowski Przewodniczący