
9 marca minister edukacji Barbara Nowacka zaprosiła członków grupy roboczej ds. wynagrodzeń nauczycieli, żeby w końcu poważnie porozmawiać o tym, co dla nas jest oczywiste: płaca za realnie przepracowany czas – także ponad 40 godzin tygodniowo.
Po uchwale Sądu Najwyższego temat przestał być „dyskusją” – stał się obowiązkiem do wdrożenia. I co najważniejsze:
nie trzeba zmieniać ustaw, bo kwestie nadgodzin reguluje Kodeks Pracy, a Karta Nauczyciela w sprawach nieuregulowanych odsyła właśnie do KP.
to nie nauczyciel ma udowadniać i liczyć godziny. Obowiązek rozliczenia spoczywa na pracodawcy – w praktyce na dyrektorze, który ma do tego narzędzia i dokumentację (dzienniki, rady, zebrania, konsultacje, wyjścia, wycieczki).
wycieczki szkolne? To też praca. Jeśli organy prowadzące nie chcą płacić – konflikt gotowy, a finalnie uczniowie tracą najbardziej.
Mamy nadzieję, że podczas spotkania MEN przedstawi konkretne rozwiązania i jasne wytyczne do wdrożenia, a nie kolejną rundę ogólnych deklaracji.



