Nauczyciele ocenili, co dziś najbardziej niszczy polską szkołę. I nadali tym problemom konkretną wagę.
W anonimowej ankiecie przygotowanej i zrealizowanej przez Międzyregionalną Sekcję Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” Region Gdański nauczyciele otrzymali katalog problemów, z którymi najczęściej zwracają się członkowie do związku, i zostali poproszeni o dokonanie ich oceny oraz nadanie im wagi w skali 1–10, gdzie 1 oznaczało problem nieistotny, a 10 – kluczowy.
W badaniu, prowadzonym od 10 lutego do 10 marca, udział wzięło 1212 nauczycieli oraz 22 specjalistów zatrudnionych na podstawie art. 15 Prawa oświatowego.
Wyniki są jednoznaczne.
Najwyższą wagę badani przypisali:
stresowi i zmęczeniu – 7,8
biurokracji – 7,53
zachowaniu uczniów na lekcji – 7,28
konfliktom z rodzicami i roszczeniowości rodziców – 7,11
atmosferze w pracy – 7,02
brakowi zawodowego uznania – 6,75
To nie są przypadkowe odczucia. To są konkretne problemy, którym nauczyciele nadali wysoką wagę, jasno pokazując, co najbardziej obciąża ich codzienną pracę.
Szczególnie mocno wybrzmiewa brak zawodowego uznania.
Aż 39,6% badanych oceniło ten problem na 9 lub 10 punktów, a 31,2% przyznało mu maksymalną wagę 10/10.
To znaczy, że dziś nie chodzi już tylko o przemęczenie czy nadmiar obowiązków.
Chodzi również o poczucie degradacji prestiżu zawodu nauczyciela, podważanie autorytetu i społeczne niedocenienie tej pracy.
W odpowiedziach otwartych nauczyciele wskazywali również na:
niskie wynagrodzenia, nienormowany czas pracy, nadmiar dyżurów śródlekcyjnych, brak wsparcia ze strony dyrekcji, chaos prawny, brak skutecznych narzędzi dyscyplinowania uczniów, przeciążenie edukacją włączającą bez odpowiednich środków i kadr, zbyt wiele obowiązków oraz brak stabilizacji w oświacie.
To nie jest zwykła lista skarg. To jest alarm.
To głos ludzi, którzy każdego dnia dźwigają odpowiedzialność za edukację, wychowanie i bezpieczeństwo uczniów.
Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy wypełnili ankietę, dając wyraz troski o godność zawodu nauczyciela i stan polskiej oświaty.




